sobota, 10 stycznia 2015

Dekoracje zimowo - bożonarodzeniowe w przedszkolu


Jako że okres przedświąteczny, jak i świąteczny, był dla mnie wyjątkowo pracowity, toteż niestety nie zdołałam zamieścić na blogu żadnego wpisu... czego zresztą szczerze żałuję. Chcąc jednak wynagrodzić Wam swoją nieobecność, tuż po powrocie do pracy (a ściślej wczoraj) uwieczniłam na zdjęciach zdecydowaną większość bożonarodzeniowo - zimowych dekoracji, zdobiących przedszkole, w którym pracuję.

Część niniejszych ozdób stworzyła również moja wspaniała przyjaciółka, której zresztą jestem szczerze wdzięczna... Gdyby nie jej pomoc, nie wiem, czy zdążyłabym udekorować przedszkolne sale na czas. Także kochana Emilko - dziękuję. Jesteś wielka! :*

A teraz zapraszam wszystkich na wycieczkę po naszej "gwiazdeczkowej" krainie ;)

Naszą podróż rozpoczniemy od sali, której jestem gospodarzem :) Jako że razem z mą serdeczną przyjaciółką posiadamy sale na tym samym piętrze, toteż zdecydowałyśmy, że będą one udekorowane ozdobami w tonacji granatowo - srebrnej (jakkolwiek znalazły się małe wyjątki, ale o tym później ;)). Przy okazji dodam, że w sali najmłodszej grupy oraz szatni dominowały barwy złoto - czerwone, zaś w naszej pracowni językowej kolory złoto - fioletowe.  

1. Łańcuch pełen gwiazd, gwiazdeczek... i bombek
Pomiędzy dwiema lampami, umieszczonymi na dwóch przeciwległych krańcach sali, zawiesiłam łańcuch z mini - gwiazdek origami (wykorzystałam różne odcienie koloru niebieskiego - zaczęłam od barwy błękitnej a skończyłam na jego ciemnej odmianie ). Osoby zainteresowane tworzeniem takiej dekoracji odsyłam TU. Następnie, do owego łańcucha przymocowałam srebrne, tekturowe gwiazdki oraz granatowe, plastikowe bombki. 

Pomysłodawczynią i autorką srebrnych gwiazdek jest właśnie moja przyjaciółka, która (warto to podkreślić) musiała się się nieźle natrudzić podczas ich tworzenia. 

Gwiazdki te zostały bowiem wykonane ze sztywnej tektury, a ta jak wiadomo nie daje się łatwo "formować". Zwykłe nożyczki nie zdają tu egzaminu. Trzeba posłużyć się skalpelem bądź ostrym nożykiem... co i tak nie daje nam gwarancji na wykonanie idealnej gwiazdki. Ale jej się udało! ;)
Dodatkowym "pochłaniaczem czasu" był także proces malowania owych ozdób, gdyż nie posiadałyśmy w zanadrzu srebrnego papieru. W związku z tym każda gwiazdka została pomalowana srebrną farbą akrylową.

Omawiane tu dekoracje (w tym także bombki) przymocowano do łańcucha za pomocą srebrnego sznureczka. 

Powstały dwie wersje takich gwiazd: pierwsza posiada dodatkową, mniejszą gwiazdkę w części dolnej...

... zaś druga jest jej pozbawiona

A tak prezentuje się w przybliżeniu gwiazdeczkowy łańcuch (patrz: zdjęcie powyżej i poniżej).


Dodatkowym atutem tekturowych gwiazdek jest ich trójwymiarowość. Jak widać na załączonym obrazku maleńka gwiazdeczka "wiruje" w środku tej większej ;) 

2. Śniegowe płateczki

W związku z tym, że ciężko było mi sfotografować lampy (były włączone, przez co zdjęcia wychodziły fatalnie, a pora była już zbyt późna, by zrezygnować ze światła sztucznego), toteż postaram się w sposób opisowy przedstawić Wam, jak zostały przystrojone. I tak, dookoła ich "obudowy" przykleiłam chmurki (w różnych odcieniach błękitu, choć znalazły się i wersje białe), a bezpośrednio na nich, srebrne i granatowe gwiazdki (zostały one wycięte z papieru brokatowego). Pod chmurkami zaś umieściłam niteczki z przymocowanymi do nich śnieżynkami (białymi i granatowymi. Posłużyłam się tutaj gotowym konfetti). Zostały one rozmieszczone naprzemiennie wokół całej lampy (tzn. raz śnieżynki białe, raz granatowe, itd.).

Chmurki, o których mowa powyżej, wisiały już w okresie jesiennym. Przy czym, zamiast śnieżynek, do niteczki przyczepiłam srebrne i granatowe "kropelki  deszczu" (do ich stworzenia wykorzystałam papier brokatowy). W swoich wirtualnych zbiorach powinnam zresztą posiadać zdjęcia, na których dokładnie widać, jak takie rozwiązanie się prezentuje. Może zamieszczę je przy którejś okazji ;) 

3. Styropianowe aniołki
Z gotowych styropianowych korpusików wykonałam całą masę uroczych aniołków. Muszę Wam się przyznać, że była to dość mozolna praca, bo każdy z owych korpusików trzeba było najpierw "obrokacić". A kto miał kiedykolwiek styczność z sypkim brokatem wie, czym to się kończy ;) Co ciekawe świeciłam się nie tylko ja, ale i wszystkie osoby, które towarzyszyły mi w procesie twórczym... czyli również dzieci ;)
Poza tym należało też stworzyć tym aniołkom skrzydełka. A że jestem perfekcjonistką, to wymyśliłam sobie, że będą one wyklejone białymi piórkami. 






Do przystrojenia sal "górnych" wykorzystałyśmy aniołki granatowe i srebrne. Wykonałam też wersje złote i czerwone, które zdobią salę maluszków (prezentuję je na dalszych zdjęciach). 


4. Śniegowe kule 
Żeby nie było, że za udekorowanie całej sali będę odpowiadała tylko ja, dlatego zdecydowałam, że moje przedszkolaki również wezmą udział w niniejszym przedsięwzięciu i stworzą coś, co będzie można z powodzeniem wyeksponować. 
I takim oto sposobem powstały magiczne, śniegowe kule. W moim odczuciu wyglądają one prześlicznie :) A trzeba mieć na uwadze, że tworzyły je dzieci trzyletnie. 








5. Gwieździste niebo
Wesołe chmureczki, które widać na zdjęciach poniżej, wykonałam jeszcze w okresie jesiennym. Dlatego, by wprowadzić do sali nieco świątecznego charakteru, zdecydowałam się wzbogacić owe chmury o dodatkowe elementy w postaci mieniących się gwiazdek. Wycięłam je z granatowego i srebrnego samoprzylepnego papieru brokatowego. Prawda, że ładnie razem wyglądają? 




6. Pada śnieg
Firanka znajdująca się po przeciwległej stronie sali została również odpowiednio ozdobiona. Jednakże zamiast gwiazdek znalazły się na niej różnej wielkości śnieżynki. I tak, część owych śnieżynek wycięłam z samoprzylepnego papieru brokatowego, zaś wersje większe skleiłam z drewnianych patyczków i pomalowałam srebrną farbą akrylową (powstały też wersje złote, które wiszą w sali grupy "Biedroneczki").






7. Dekoracje na tablicy korkowej
Ważnym elementem w sali jest tablica, na której zamieszczone są różne, ważne informacje. Ją również zdecydowałam się jakoś przystroić. Zaczęłam więc od wypełnienia jej granatową bibułą marszczoną (niestety posiada ona dodatkowe zdobienia w kolorze złotym, a nie srebrnym, ale to drobny, nieważny zresztą szczegół ;)), a następnie przystąpiłam do przymocowania na niej ozdóbek, które stworzyłam już kilka dobrych lat temu, a którymi chwaliłam się już kiedyś na blogu (patrz: TU). Przynajmniej na coś się wreszcie przydały :P





8. Święty Mikołaj - dekoracja drzwi
Aby jeszcze bardziej uszczęśliwić moją grupę (dzieci cieszyły się z każdej zawieszonej w sali dekoracji i towarzyszyły mi podczas ich produkcji) zdecydowałam się sprowadzić w nasze progi świętego Mikołaja... przy czym oczywiście takiego w wersji plastycznej ;) 
W ten oto sposób powstała giga "mikołajowa" ozdoba drzwi. Żałuję, że nie nagrałam reakcji dzieci, gdy zobaczyły naszego "gościa" ;) Jedno jest pewne - były zachwycone. 
Niniejszy Mikołaj został wyprodukowany z czerwonego papieru rysunkowego (wykorzystałam kartki w formacie A0), czarnego i białego brystolu, żółtego bloku technicznego oraz waty. Ot cała filozofia ;)
 Tuż nad niniejszym Mikołajem (a dokładniej nad drzwiami) wisiała też czapka, która (niestety) odkleiła się od ściany, spadła i najzwyczajniej w świecie się pogniotła. Uznałam więc, że nie będę jej ponownie zawieszać. Możliwe jednak, że będę tworzyć wersję nr 2 takiej czapki, gdyż już w następnym tygodniu w przedszkolu odbędzie się Dzień Babci i Dziadka.W razie gdybym zdecydowała się ją wyprodukować, zrobię zdjęcie, by pokazać Wam Mikołaja w pełnej krasie ;)


Ponieważ nie udało mi się idealnie dociąć czerwonej kartki tak, by dopasowała się do klamki (co zresztą byłoby bardzo trudne z uwagi na jej zaokrąglone wykończenia), toteż postanowiłam nieco zatuszować niniejsze niedoskonałości poprzez przyklejenie w tych miejscach taśmy holograficznej. Osiągnęłam dzięki temu dwa cele: po 1 - zakryłam postrzępione fragmenty papieru, a po 2 - jeszcze bardziej upiększyłam świętego:)

9. Worek pełen prezentów
Tuż obok drzwi, a więc obok Mikołaja zawiesiłyśmy z mą przyjaciółką worek z "prezentami" (a właściwie listami dzieci do świętego M.). Worek ten wycięłam z czerwonego brystolu, a kokardę zrobiłam z zielonej taśmy filcowej. 

Skąd właściwie zrodził się pomysł na niniejszy projekt i o co właściwie w nim chodzi? Już wyjaśniam ;)
Mianowicie tuż przed 5 grudnia (tego dnia obchodziliśmy mikołajki) stworzyłam listę prezentów, które dzieci pragnęłyby dostać od świętego Mikołaja. Z zanotowanymi informacjami udałam się do komputera, a następnie w Internecie odnalazłam kolorowanki upragnionych przez nich przedmiotów, które w dalszej kolejności wydrukowałam. W późniejszym etapie wszystkie dzieci przystąpiły do kolorowania swoich prezentów. 
Do akcji tej dołączyła się również najstarsza grupa prowadzona przez moją przyjaciółkę. To właśnie Emilka wpadła na pomysł, by każdą z tych prac złożyć w sposób zaprezentowany na poniższych zdjęciach, a następnie obwiązać materiałową wstążeczką i przykleić do wielkiego wora. W zamiarze miałyśmy bowiem pokazać owe dzieła rodzicom. Uznałyśmy bowiem, że może będą one dla nich swoistą podpowiedzią, jaki upominek sprawić swym pociechom podczas nadchodzących świąt. 
Pierwotnie worek ten miał wisieć w szatni, ale że organizowaliśmy przedstawienie jasełkowe i rodzice mieli pojawić się w przedszkolnej sali "Żabek", toteż postanowiłyśmy właśnie tam go wyeksponować. A że powstał też giga Mikołaj i w dodatku tuż obok niego znalazło się wolne miejsce, to stwierdziłyśmy, że to chyba swego rodzaju przeznaczenie ;) 


Rodzicom pozostawiłyśmy też pewną informację...;)

Karteczki z pracami dzieci zostały przyklejone do worka w taki sposób, by można je było spokojnie rozłożyć. Wystarczyło tylko rozwiązać tasiemkę :)

10. Papierowa choinka
W naszej żabkowej sali nie było niestety miejsca na choinkę (sporo miejsca zajmuje bowiem kulkowy basen), dlatego chcąc podkreślić świąteczny nastrój i sprawić dzieciom nieco radości, wycięłam choinkę z zielonego brystolu (a dokładniej z dwóch brystoli połączonych ze sobą taśmą dwustronną) i przykleiłam ją do ściany za pomocą specjalnej masy mocującej. 

Któregoś pięknego, grudniowego popołudnia dzieci same ją dekorowały - brokatowymi, papierowymi bombkami. 
Na choince widnieje też papierowy łańcuch, stworzony przez nasze zdolne dzieci. Dzięki temu my również posiadamy w sali świąteczne drzewko w formie 3D. 
(Kilka dni po tym wydarzeniu dzieci wieszały bombki na prawdziwej choince, ale sądząc po reakcjach dzieci, dekorowanie wersji papierowej sprawiło im chyba więcej radości. Być może dlatego, że była to dla nich swoista nowość?). 





11. Mikołajowa lista grzecznych dzieci
Wewnętrzną cześć drzwi już widzieliście. Pora teraz na wersję zewnętrzną... Jak widać na załączonym obrazku widnieją na niej dwie wystawiające języki żaby, brokatowe gwiazdeczki oraz... lista świętego Mikołaja, w której zawarte są imiona wszystkich grzecznych dzieci (a w rzeczywistości przedszkolaków przynależących do mojej grupy). W lewym górnym rogu tej listy przyczepiłam materiałową czapkę świętego Mikołaja. 


Pierwotnie lista ta miała powstać z niebieskiego brystolu... okazało się jednak, że jest pewien deficyt... i musiałam zadowolić się kolorem czerwonym. Podobnie było w przypadku umieszczonych na liście gwiazdeczek, które miały być srebrne... lecz i tutaj miałam chyba pecha, bo zabrakło srebrnej farby akrylowej. Ja na złość :/
Wcześniej drzwi prowadzące do sali Żabek wyglądały nieco inaczej (możecie zobaczyć je TU). Wersja widoczna na fotkach powyżej powstała wyłącznie na potrzeby świąt ;) 


12. Niebo pełne gwiazd
Korytarz prowadzący do sal dwóch starszych grup został również przyozdobiony. Tuż nad drzwiami przykleiłyśmy bowiem brokatowe gwiazdki w kolorze srebrnym i granatowym oraz granatowy łańcuch.





13. Święty Mikołaj na drabinie
Na naszym piętrze znajduje się wejście na dach. Dlatego uznałam, że warto by z tego skorzystać i wykonać dodatkową dekorację ze Świętym Mikołajem w roli głównej. 
I tak, najpierw przystąpiłam do produkcji naszego głównego bohatera, później zrobiłam drabinkę, obkleiłam wejście prowadzące na dach granatową bibułą marszczoną, wokół niego przymocowałam białą bibułę i na końcu złoty łańcuch. Wykonałam też prezenty (w formie pudełek origami owiniętych materiałową tasiemką), które przymocowałam w kilku miejscach drabinki (miało to wyglądać tak, jakby nasz Mikołaj je zgubił), ale niestety taśma dwustronna nie była na tyle "silna", by je utrzymać i co chwila spadały. Zostały więc w ogóle zdjęte, nad czym ubolewam, bo wyglądało to naprawdę ładnie. 




Worek świętego wycięłam z filcu.



Sama drabinka została wycięta z tektury i obklejona złotą bibułą marszczoną.
I tu kolejny element, który jest wyjątkiem kolorystycznym. Brak farby akrylowej i srebrnej bibuły marszczonej zmusił nas do wykorzystania koloru złotego. Ale to akurat drobny szczegół, który w żaden sposób nie wpłynął na jakość niniejszej pracy... na szczęście ;) 

Postać Mikołaja wchodzącego po drabinie nie umknęła uwadze naszych dzieciątek, które były wręcz dumne, że tuż przy ich salach znajduje się taka ważna postać :)


14. Okienna dekoracja w sali Sówek
Firanka znajdująca się w sali najstarszej grupy była już na tyle barwna, że nie trzeba było ozdabiać jej gwiazdeczkami, śnieżynkami czy innymi elementami (tak, jak zrobiłam to ja). Trzeba jednak było zaakcentować świąteczny nastrój i dlatego Emilka zawiesiła w tym miejscu srebrny łańcuch, przyozdobiony granatowymi, brokatowymi gwiazdkami i granatowymi kokardami z bibuły marszczonej. 



15. Dekoracyjne szyszki, czyli jak ozdobiłam balustradę przedszkolnych schodów
Jak się okazuje z każdego przedmiotu można wyczarować coś naprawdę fajnego. Przekonałam się o tym podczas dekorowania balustrady w przedszkolu. W pewnym momencie bowiem okazało się, że nie ma jej czym przystroić. Wszystkie bombki zostały już wykorzystane, inne gotowe dekoracje również. Uznałam więc, że skoro posiadamy spory zapas szyszek (o ile się nie mylę pochodzą one z sosny kanadyjskiej), to wykorzystam je do przyozdobienia schodów. 
A (uwierzcie) produkcja takiej dekoracji była banalnie prosta: szyszki + pistolet z klejem na gorąco + wąska materiałowa wstążka. 

Szyszki zawieszałam na różnych wysokościach (i w sposób naprzemienny - raz kolor czerwony, raz różowy, itd.)





Wokół poręczy moje koleżanki owinęły zielono - złoty łańcuch. Przymocowałam do niego również złote kokardy z bibuły marszczonej (były one rozmieszczone w odległości co najmniej 0,5 m od siebie). 



16. Szyszkowy łańcuch 
W związku z tym, że zielono - złoty łańcuch nie był na tyle długi, by opleść nim poręcz w dolnej części schodów, dlatego wykonałam samoróbkę - a mianowicie łańcuch złożony z szyszek.

Dekoracja ta powstała na bazie złotego sznurka, do którego przyklejałam co kilkanaście centymetrów szyszki (bazą spajającą sznurek i szyszkę był klej na gorąco oraz gotowe, złote gwiazdeczki [konfetti]).
 Pomiędzy kolejnymi szyszkami zaś zawieszałam gotowe, złote dzwoneczki.


Tutaj widać sposób mocowania szyszki na sznurku.

Poręcz została też przystrojona złotymi bibułkowymi kokardami.


17. Elementy dekoracyjne w sali maluchów
Co prawda nie brałam bezpośredniego udziału w ozdabianiu sali maluchów, ale byłam pomysłodawczynią, a nawet twórczynią kilku pomysłów. 

Przykładem może być niniejsza gwiazda betlejemska (zrobiona z tektury obklejonej złotą bibułą marszczoną)...

... oraz aniołki w wersji złoto - czerwonej.





18. Niedźwiedź polarny z bańkowymi śnieżynkami - dekoracja kuchennych drzwi
Żeby sprawić radość naszej wspaniałej kucharce, ozdobiłam również drzwi prowadzące do jej królestwa :)
Od jakiegoś czasu widnieje na niej uroczy miś polarny, który rozdmuchuje całą masę baniek... bo jak zobaczycie zresztą na poniższych zdjęciach... bańki te "fruwają" nie tylko na drzwiach, ale i na całym korytarzu... Efekt jest naprawdę piorunujący :) 


Niestety zdjęcia tworzyłam przy sztucznym świetle, co mocno zniekształciło całą pracę. Ale w rzeczywistości wygląda ona prześlicznie :)
Twórczynią wszystkich śnieżynek była Emilka, która dodatkowo je wszystkie zalaminowała (aby można było wykorzystać je w przyszłym roku). W takiej wersji prezentują się one znakomicie i chyba nawet lepiej niż w wersji niezalaminowanej. 





19. Okienna dekoracja w sali językowej
Jak wspominałam na początku w pracowni językowej dominuje tonacja fioletowo - złota. 
Zdobieniem niniejszego miejsca zajęła się moja przyjaciółka. To ona stworzyła dekorację, którą widać na poniższych zdjęciach. 

Fioletowy łańcuch powstał z bibuły marszczonej, kokardy zaś z bibuły złotej. 

Z kolei zawieszki utworzono z tekturowych gwiazdeczek (pomalowanych złotą farbą akrylową) oraz bibułkowych kokard w kolorze fioletowym.




20. Choinka z papierowych śnieżynek
Z takich prostych z pozoru i niczym się nie wyróżniających śnieżynek można utworzyć naprawdę niebanalną ozdobę... np. taką uroczą choinkę. Ta akurat widnieje w oknie sali językowej i zarówno z wewnątrz, jak i z zewnątrz prezentuje się nader zjawiskowo.



21. Girlanda z gwiazdeczek
Girlanda z motylkami origami (patrz TU), została zastąpiona nową, świąteczną wersją - gwiazdeczkową. Uznałam bowiem, że motylki będą zbyt mocno kontrastowały z pozostałymi dekoracjami. 
Realizacją mojego pomysłu zajęła się Emilka, która stworzyła naprawdę piękną pracę. Mój udział sprowadził się tutaj jedynie do wykonania obręczy. 




Gwiazdeczki utworzono z tektury pomalowanej złotą farbą akrylową. 


22. Choinka z gałązek wierzby mandżurskiej
Jedna z naszych koleżanek przyniosła do pracy sporą ilość gałązek wierzbowych, z których planowałam wykonać jakieś dodatkowe ozdoby świąteczne. Emilka wpadła na pomysł, by zrobić z nich choinkę. Poniżej prezentuję jej dzieło.



Swój twór pokażę Wam niebawem, gdyż nie zdążyłam jeszcze zrobić fotki ;) 


23. Zagroda reniferów - dekoracja drzwi przedszkolnej szatni
Na koniec pozostawiłam ostatnią ozdobę, którą udało mi się sfotografować, a moją ulubioną :)
Jako że jesteśmy przedszkolem językowo - plastycznym, toteż należało to w jakiś sposób zaakcentować... nawet w nieco humorystyczny ;)





Podczas tworzenia reniferów omyłkowo przykleiłam złote rogi nie do tego renifera co trzeba. W moim pierwotnym założeniu w centrum miał znajdować się a la Rudolf czerwononosy, wznoszący oczka ku górze (ten, który na powyższej fotce znajduje się z lewej strony)... Ale i tak mimo wszystko całość wygląda zabawnie :) :) 





Ufam, że wszystkie przedstawione tu dzieła spotkały się z Waszym uznaniem. Ubiegłoroczne święta były dla nas naprawdę pracowite, ale myślę, że nasz wysiłek był wart zachodu i że udało nam się stworzyć maluchom fajny, bożonarodzeniowy klimat... zwłaszcza, że aktywnie pomagały nam produkować przedstawione tu prace. Jeśli wystarczy mi czasu to zamieszczę niebawem pomysły na stworzenie ciekawych prac o tematyce zimowej :)

Ps. Jak się okazało w okresie urlopowym nie za bardzo udało mi się uciec od tworzenia, gdyż w pierwszy dzień świąt zostałam zaangażowana do wykonania szopki bożonarodzeniowej przez chrześniaka mojego męża, a ściślej do postaci Maryi i Józefa ;)

Sama szopka została zrobiona własnoręcznie przez dziadka Grzesia. Sami zobaczcie, jak jest śliczna. Majstersztyk. 

Figurki tworzyliśmy "na szybkiego", bo zabraliśmy się za to późnym popołudniem. Z tego pośpiechu zapomniałam dorobić Józefowi wąsów, a Maryi domalować rumieńców :D



A tu Grzesio prezentuje swoje dzieło tuż przed wybyciem na kolędowanie :) :) 
Uf... Dobrnęłam do końca :)

Korzystając z okazji, pragnę wszystkim Wam złożyć najlepsze życzenia noworoczne - mnóstwa inspiracji, ciekawych pomysłów i radosnej twórczości!!!! :)





11 komentarzy:

  1. Dekoracje prześliczne :-). Kosztowały napewno dużo pracy, ale powstały naprawdę piękne rzeczy;-) Pomysł z Mikołajem jest świetny:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję :) To prawda, ostatnie przygotowania przedświąteczne były wyjątkowo pracowite... ale cały wysiłek był wart zachodu :)

      Usuń
  2. Cudne są pani dekoracje dzieciaki mają szczęście że mają taka utalentowana
    panią:-) jestem mama 3 letniej przedszkolaczki i chętnie pomagam jej wychowawczyni w wykonywaniu dekoracji napewno będę szukać u pani pomysłów i inspiracji pozdrawiam aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pani przedszkolanka musi mieć wiele szczęścia, skoro ma takiego zdolnego i chętnego do pracy pomocnika :) Tacy rodzice to rzadkość, także mogę tylko pogratulować :) Ściskam serdecznie i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę mogła pomóc :)

      Usuń
  3. Czym przymocować Mikołaja do drzwi, żeby ich nie zniszczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam taśmy dwustronnej, aczkolwiek mocowałam Mikołaja do metalowych drzwi, dzięki czemu mogłam później z większą łatwością usunąć taśmę... a jej pozostałości pozbyłam się acetonem. Zawsze można spróbować użyć zwykłej taśmy (ona zostawia ślady, ale na pewno nie są one tak bardzo "dotkliwe", jak w przypadku taśmy dwustronnej) albo specjalnej masy do mocowania prac - przy czym w tym przypadku może ona nie zdać egzaminu.

      Usuń
  4. Gratuluję pomysłowości! U mnie trwają właśnie dekoracyjne łowy, mam już kilka swoich pomysłów, ale to jeszcze za mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć w tym roku aż tak nie zaszalałam... Było bardziej skromnie. Za to w swym zaciszu domowym dałam upust wyobraźni ;) Ps. A co udało się Pani wymyślić? ;)

      Usuń
  5. Właśnie, również zastanawialiśmy się czym mocować takie dekoracje by nie uszkodzić materiałów do których je przyklejamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie ma idealnego rozwiązania... niestety :( Bo zarówno taśma klejąca, jak i specjalna masa mocująca - mają swoje plusy i minusy. Wszystko zależy także od tego, do jakiego rodzaju powierzchni planujemy przymocować daną dekorację. W przypadku drzwi taśma dwustronna na pewno zda egzamin, choć (jak napisałam wcześniej) pozostawia ślad... i ok. można usunąć to acetonem, ale wiadomo, że jest to dość szkodliwy środek. Gdybym miała polecić coś jeszcze to, w przypadku okien idealny jest specjalny klej do przytwierdzania papierowych ozdób do szyb. Jest on wprost genialny, bo nie dość że nie pozostawia śladów (a jeśli nawet, to bardzo łatwo je usunąć zwykłą wodą), to w dodatku nie niszczy szyby, jak np. taśma klejąca.

      Usuń
  6. Super dodatki do domu, bardzo lubię takie oglądać.
    W domu także mam sporo modnych dodatków
    Polecam stronę: pm-m.pl

    OdpowiedzUsuń