środa, 31 lipca 2013

Girlanda z motylami origami


Jako że pierwsza część wakacji już za nami, a od publikacji mojego ostatniego wpisu upłynęło już wiele tygodni, toteż należałoby się nieco ogarnąć i uraczyć Was jakimś nowym, oryginalnym i oczywiście praktycznym projektem. Co prawda pomysł na jego wykonanie zrodził się już kilka miesięcy temu, jakkolwiek nie dysponowałam odpowiednią ilością czasu, by go rzeczywiście zrealizować.... aż do niedawna ;)

Otóż moja życiowa ścieżka zaprowadziła mnie kilka tygodni temu do miejsca mego zawodowego przeznaczenia - przedszkola, gdzie na daną chwilę pracuję twórczo z fantastycznymi maluchami... i produkuję różnego rodzaju dekoracje. Jedną z nich możecie podziwiać na zdjęciu głównym, zaś poniżej przedstawiłam instrukcję prezentującą sposób jej wykonania.

Taka barwna girlanda nadaje się wprost idealnie jako letni wystrój wnętrza (nie tylko przedszkolnego). Jest ona zbudowana z motyli origami, które dzięki odpowiedniemu ułożeniu kolorystycznemu, tworzą piękną tęczę. Realizacja owej ozdoby jest co prawda dość czasochłonna, ale efekt, jaki się ostatecznie uzyskuje, jest na tyle satysfakcjonujący, iż warto zdecydować się na sprawienie sobie takiego fantastycznego gadżetu :) Ja bynajmniej pokusiłam się o wyprodukowanie dwóch girland, które w tej chwili zdobią dwie przedszkolne sale.

Potrzebne materiały:
- tektura, która posłuży nam do stworzenia obręczy. Może być ona w formacie A3. Ja akurat dysponowałam papierem o wymiarach: 14 x 45 cm.
- nożyczki;
- linijka;
- ołówek;
- gumka do mazania;
- klej (najlepiej w sztyfcie);
- zszywacz;
- kolorowe motyle origami (instrukcję ich wykonania znajdziecie TU);
- igła i nitka/kolorowy kordonek;
- taśma dwustronnie klejąca;
- krepa/bibuła marszczona;
- haczyk/spinacz.

Sposób wykonania:

Część I
Wykonanie obręczy


Przygotowujemy naszą tekturkę.

Dzielimy ją (za pomocą linijki i ołówka) na dwie, 7 cm części...

... a następnie przecinamy.

Smarujemy klejem jedną z końcówek pierwszego prostokąta,...

... po czym łączymy ją z jedną z końcówek drugiego prostokąta... 

... a dla większej pewności scalamy je zszywaczem. Powstał nam dłuuuugi paseczek,...

... którego końce trzeba ze sobą scalić w analogiczny sposób, co wcześniej (tj. jak w etapie 4 - 6), dzięki czemu otrzymamy idealną obręcz.

Teraz przechodzimy do "dziurkowania" naszego koła za pomocą igły. Ilość dziurek jest oczywiście zależna od liczby motylków, które zamierzamy na nim umocować (u mnie wyszło ich dokładnie 26).
UWAGA!!!
Zanim przystąpimy do robienia otworków, warto uprzednio oszacować średnią odległość między nimi (ja np. obliczyłam, że będzie ona wynosiła ok. 3 cm). Wiadomo, że w każdym przypadku będzie wyglądało to inaczej w zależności od tego, jaki będzie obwód samego koła i rzecz jasna ilość samych motylków. Polecam Wam więc zakreślić takie dziureczki ołówkiem, zaś dopiero później przebić je igłą.


Część II
Mocowanie motylków
Punktem wyjścia jest oczywiście stworzenie motyli metodą origami (z tego względu odsyłam Was do mojego wcześniejszego wpisu).

Przygotowujemy wszystkie motylki.

Bierzemy jednego z nich, układamy "do góry nogami"...

... wbijamy w niego igłę z nawleczoną już nitką bądź też kordonkiem (na jego końcu należy zrobić porządny supeł - w przypadku nitki musi być on kilkukrotny, inaczej "przejdzie ona na wylot", z kolei kordonek można zawiązać tylko jeden raz i w zupełności powinno to wystarczyć)...

... i przeciągamy (patrz: zdjęcie 12).

Dla uzyskania lepszej jakości (jeśli już zdecydujecie się na wersję "tęczową" bądź po prostu wielokolorową) warto posłużyć się niteczką/kordonkiem w identycznym kolorze co dany motyl.

Przechodzimy teraz do umocowania naszego motylka na obręczy. Zadanie to będzie o tyle łatwe, iż mamy już gotowe wszystkie dziurki. Wystarczy jedynie wbić się w jedną z nich (jak zostało to ukazane na fotografii powyżej)...

... i po prostu przeciągnąć przez nią nitkę.
UWAGA!!!
Moje girlandy mają tzw. ułożenie schodkowe, co oznacza, że nitka każdego kolejnego motylka jest zawieszona nieco niżej od poprzedniej. Innymi słowy, jeśli pierwszy motyl umocowany jest na wysokości 2 cm, to drugi będzie o 1 cm niżej (tj. na wysokości 3 cm), trzeci zaś o 1 cm niżej od drugiego, itd. 

Zatem obcinamy naszą niteczkę do odpowiedniej długości, robiąc na jej końcu supeł (patrz: zdjęcie 15 i 15a).

W taki sam sposób jak opisano to w etapie 10 - 15a, działamy z kolejnymi motylkami (nie zwracajcie za bardzo uwagi na ułożenie kolorystyczne na powyższej fot., bowiem przez nieuwagę zaczęłam od czerwieni, a powinnam była rozpocząć od różu. Nie mniej zostało to już naprawione, ale nie miałam za bardzo czasu na robienie dodatkowych zdjęć ;))... 
... aż nitki będą coraz to dłuższe.

Część III
Ozdobienie obręczy
Poniższe zdjęcia prezentują sposób przystrojenia obręczy, do której akurat nie ma jeszcze przytwierdzonych motylków. 

Nie mniej zaczynamy od przyklejenia taśmy dwustronnej od wewnętrznej części koła (możemy od razu zdjąć z niej folię).

Przygotowujemy uprzednio już ucięty pasek krepy/bibuły marszczonej...

... i umieszczamy go w środkowej części obręczy.

Ponownie używamy taśmy dwustronnie klejącej, którą to trzeba przymocować tym razem od strony zewnętrznej (patrz: fot. D)...

...oraz umieścić w niniejszym miejscu drugi kawałek krepy/bibuły marszczonej (zobacz: zdjęcie powyżej).

Część IV
Zawieszenie sznureczków i haczyka

Stworzenie zawieszki, dzięki której naszą girlandę będzie można wyeksponować w różnych miejscach naszego domowego zacisza/przedszkolnych czy szkolnych salach, przebiega w identyczny sposób, jak miało to miejsce w przypadku produkcji wieńca z gwiazdek Frobela, stąd też proszę koniecznie przyjrzeć się etapom 6 - 9

W każdym razie nitkę/sznurek/kordonek trzeba umieścić w 4 miejscach wskazanych na fot. 18. 

W pierwszej kolejności wbijamy igłę w miejsce oznaczone "jedynką" (przy czym działamy od strony wewnętrznej - zobacz: zdjęcie 19 i 19a)...

... i wreszcie przeciągamy nitkę, tworząc na jej końcu supeł.

Teraz przechodzimy do "dwójki". Wkłuwamy się tu od strony zewnętrznej  (robiąc oczywiście na końcu supełek).
Nawlekamy kolejny kawałek sznureczka/nitki/kordonka i postępujemy (tak samo jak w etapie 19 -21) z "trójką" i "czwórką". 

Proste, prawda? ;)

Z góry przepraszam za nieciekawą jakość zdjęć, lecz tego dnia światło nie było zbyt ciekawe. Obiecuję jednak wykonać kilka lepszych fot, które z pewnością zastąpią te felerne :) 







Poniżej prezentuję girlandę nr 2:





Kończąc już powoli moje dzisiejsze wypociny, pragnę przekazać Wam kilka cennych informacji ;)
Po pierwsze: Aga! Pamiętam o Twojej prośbie i zostanie ona wkrótce spełniona (poznałaś już 2 powód moich opóźnień blogowych ;)). Proszę więc o wyrozumiałość i cierpliwość :) 
Po drugie: Jako że miejscem mojej pracy jest w tej chwili przedszkole językowo - plastyczne, gdzie niemal codziennie prowadzę z dziećmi różnego rodzaju zajęcia artystyczne, toteż niniejszy blog zostanie niejako wzbogacony o nowe treści, które być może przypadną do gustu nie tylko paniom przedszkolankom, ale i wszystkim rodzicom pragnącym zadbać o twórczy rozwój swych pociech ;) Myślę, że za jakiś czas powinny pojawić się już pierwsze posty z tej właśnie kategorii (bo w okresie wakacyjnym duuuużo się u nas dzieje na polu plastycznym, co zresztą możecie zobaczyć sami, odwiedzając naszą stronę internetową:
http://przedszkolegwiazdeczka.pl/ ;)).
Po trzecie: W miarę moich możliwości fizycznych, psychicznych i czasowych rzecz jasna, będę również publikować niekonwencjonalne projekty przeznaczone nie tylko dla tych najmłodszych ;) :) 

Z góry przepraszam za wszelkie literówki, błędy gramatyczne i stylistyczne... taka długaśna przerwa w pisaniu robi swoje ;) 



14 komentarzy:

  1. Jak widać warto było czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję za komplement :)

      Usuń
    2. No proszę, widzę, że czekanie się opłaca- żuraw i biedronki. Zastanawiam się ile zrobić żurawi...

      Usuń
    3. :) To może od razu postawić sobie wysoką poprzeczkę i zacząć od 100 sztuk dziennie ;)

      Usuń
    4. super jesteś bardzo utalentowana

      Usuń
    5. Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że moja motylkowa girlanda się Tobie podoba :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na wiosnę w sam raz :) :)

      Usuń
  4. ja dziś też z dzieciaczkami robiłam, wyszło super, dziękuję za inspirację

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł.
    Tak sobie myślę, że może zrobiła bym filmik (tylko nie z motylkami, a czymś innym) na mój kanał na Yt.
    I pytam się czy nie ma praw autorskich ;)
    Oczywiście zachęciłabym jakiś widzów na Twój jakże cudowny i pomysłowy blog.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Mój pomysł nie jest opatentowany, więc de facto nie ma praw autorskich. Jedynie zdjęcia i sam opis są mojego autorstwa i nie mogą być wykorzystane. Także nie widzę przeciwwskazań, byś zainspirowała się motylkową girlandą. Pozdrawiam :)

      Usuń