wtorek, 19 lutego 2013

Motyl origami


Nie wiem, jak Wy, ale ja tęsknię już za wiosną. To zdecydowanie moja najbardziej ulubiona pora roku!! Mam już dość zimna, śniegu i nieustannej szarości za oknem. Marzę o słońcu, zielonej trawce, pierwszych listkach na drzewach i krzewach, kwiatach... Jak wspaniale byłoby usłyszeć śpiew ptaków i poczuć rześkie, wiosenne powietrze... Niestety póki co nic nie wskazuje na to, by moje marzenie szybko się ziściło... Wczoraj bowiem znowu zaczął sypać śnieg i zrobiło się mroźno :( Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... ;) Skoro pogoda skutecznie uniemożliwia jakiekolwiek wyjścia, można bardzo produktywnie spożytkować ten czas, koncentrując się na tworzeniu... i to nie byle czego ;)

Kilka dni temu postanowiłam ruszyć z produkcją takich prac, które będą nawiązywały ściśle do tematyki wiosennej. Co z tego, że trwa jeszcze zima! Już teraz zaprośmy wiosnę do naszych domów i mieszkań, dekorując je pięknymi i nade wszystko barwnymi ozdobami! 

W związku z powyższym, chciałabym przedstawić Wam oficjalnie pierwszą z tej kategorii propozycję... 

Tadam!!! Oto przed Wami kolorowe motyle wykonane techniką origami... które w rzeczywistości wyglądają o wiele lepiej niż widać to na załączonych fotografiach (możecie uwierzyć mi na słowo) ;) 

Zapraszam więc serdecznie do zapoznania się z fotorelacją sposobu tworzenia niniejszej ozdoby :) 

Potrzebne materiały:
- kwadrat wycięty z bloku rysunkowego (najbardziej optymalny rozmiar to: 9x9cm, choć można i użyć karteczek zarówno mniejszych, jak i większych. Wszystko to zależy od tego, jak dużego motylka chcemy otrzymać);
- ewentualnie klej i klamerka.

Sposób wykonania:

Przygotowujemy kwadrat...

... składamy go na pół w poziomie,...

... po czym go rozkładamy...

... i ponownie składamy na pół, tyle że tym razem w pionie.

Następnie po raz kolejny rozkładamy nasz kwadrat,....

...składamy go po przekątnej najpierw z jednej strony,...

... znowu rozkładamy...

... i po raz drugi składamy go po przekątnej, lecz tym razem z drugiej strony.

Rozwijamy kartkę,...

... chwytamy ją w sposób pokazany na zdjęciu 10 i 10a...


... ściskamy oba boki,...

... i składamy górną część tak, jak uwidacznia to fotografia 12,...

... co po wykonaniu tych działań zaowocuje uzyskaniem figury w kształcie trójkąta.

W dalszym przebiegu działań zginamy prawą krawędź niniejszego trójkąta, kierując ją ku wierzchołkowi...

... i tę samą czynność wykonujemy na krawędzi lewej.
Dalej, odwracamy konstrukcję na drugą stronę i ustawiamy ją do góry nogami (patrz: fot. 16).

Chwytamy za jego dolną część (zobacz: zdjęcie powyżej)...

... i kierujemy ją ku górze. Nie przygniatamy jednak powstałego trójkąta lecz pozostawiamy go wypukłym.

Dalej, odwracamy konstrukcję na drugą stronę, w dalszym ciągu trzymając palec na trójkącie z etapu 18...

... i zginamy wystający trójkącik tak, jak pokazano to na fotografii powyżej. W razie, gdyby niniejszy trójkąt odginał się z powrotem, można go przykleić i przycisnąć na kilka minut klamerką.

Teraz chwytamy figurę tak, jak powyżej,...

... odwracamy ją na drugą stronę...

... i stopniowo odginamy ku części wewnętrznej...

... (czynimy to jednak bardzo delikatnie, by niczego nie zepsuć),...

... by ostatecznie przycisnąć ją tak, jak uwidacznia to zdjęcie 25...

... i 25a (tu prezentuje się nasza konstrukcja po odwróceniu jej na drugą stronę).

I mamy pięknego, wiosennego motylka!!!

Takiemu motylkowi można przykleić również czułki, choć i w takiej formie prezentuje się on równie wspaniale :) 
A już w najbliższym czasie pokażę Wam, w jaki sposób można niniejszą dekorację wykorzystać ;) 

Tutaj zaś możecie zobaczyć mini galeryjkę moich motyli:













I choć przez chwilę poczuło się wiosenny klimat!!! ;) :)


31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) Mnie również baaardzo się podobają i dlatego mam już ich małą kolekcję ;)

      Usuń
  2. Cudne. Dziękuję za instrukcję. Będą piękną ozdobą sali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że mogłam, pomóc :) I jestem w 100% przekonana, że sala będzie wyglądać ślicznie :)

      Usuń
  3. Wykorzystałam tak trochę pomysł z girlandą i zamieniłam go na ozdobę na firance. Mam firankę makarony i małymi spinaczami biurowymi przypięłam motylki do niej i część zawiesiłam na żyłce przed firanką. Wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mogę się tylko domyślać, jak wspaniale się to prezentuje :) Takie motylki można wykorzystać we wszechstronny sposób, a że tworzy się je bardzo łatwo, toteż można naprawdę kombinować. Ja jakiś czas temu pokusiłam się o wykonanie takiej oto dekoracji: http://lubietworzyc.blogspot.com/2013/08/co-prawda-nie-mam-ostatnio-czasu-na.html

      Usuń
  4. Pogubiłam się przy 20 ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może filmik będzie bardziej pomocny: http://lubietworzyc.blogspot.com/2015/07/motyl-origami-video.html Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Genialne ! mam już sporą kolekcję tych cudeniek , które w wykonaniu są aż śmiesznie proste ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękne :) co prawda mam 10 lat, ale bardzo zainteresował mnie Twój blog :)) niektóre prace są dla mnie trudne do wykonania, ale jak znajdę coś w miarę łatwego, to po prostu muszę to mieć;) origami jak dla mnie jest najlepszym sposobem na zrobienie czegoś naprawdę pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że prowadzona przeze mnie strona się Tobie podoba :) :) A origami jest rzeczywiście wyjątkową techniką, bardzo wdzięczną :)

      Usuń
  7. U mnie w szkole (gimnazjum) powstała cała ściana takich motyli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, wspólnie z koleżanką, ozdobiłyśmy takimi motylkami ścianę w jednej z przedszkolnych sal. Efektami naszej pracy podzieliłam się w jednym z moich postów (http://lubietworzyc.blogspot.com/2013/08/co-prawda-nie-mam-ostatnio-czasu-na.html). Jestem natomiast ciekawa, jak takie motylki prezentują się w Twojej szkole. Dlatego, jeśli możesz, to zrób im zdjęcie i podeślij mi je na maila (lubietworzyc@gmail.com). Pozdrawiam Cię serdecznie :) :)

      Usuń
  8. Poważnie, boskie :) dopiero twój motylek mi się udał, świetnie wszystko opisujesz :D Pozdrowionko

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny:) udało mi się też zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne motylki, ale mam jedno pytanko. Nie rozumiem punktów 19-21. Jak to trzeba zgiąć, żeby to się nie odklejało? Chciałam to zrobić i się pogubiłam, bo ciągle jak to zginałam to mi to odpadało. :( Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj zrobić większy trójkącik w etapie 19. Wówczas, kiedy zagniesz go w etapie 20, istnieje większe prawdopodobieństwo, że motylek się nie rozpadnie. Aczkolwiek nie ma tu niestety reguły :/ Czasami jest to uzależnione od rodzaju papieru. Wyprodukowałam już sporą ilość takich motylków i jedne trzymają się do tej pory a inne, niestety nie. Nie mniej, z pewnością wielkość owego małego trójkącika ma kluczowe znaczenie i spróbuj w pierwszej kolejności takiego rozwiązania. Ja już od długiego czasu przymierzam się do nagrania filmiku ukazującego proces tworzenia takiego motyla i twoja prośba jeszcze bardziej zmotywowała mnie do działania ;)

      Usuń
  11. Witam, znalazłam Twojego bloga przypadkiem... cuda tworzysz :) wykorzystałam kursik na motyle i ozdobiłam pokój na zjazd absolwentów. Wszyscy byli zachwyceni. Niby nic, takie proste, a efekt piorunujący!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję ;) Fajnie, że wykorzystałaś motylki w taki sposób. Może posiadasz gdzieś zdjęcia swojego dzieła? Bo ja swego czasu wykorzystałam motylki do przystrojenia ściany w jednej z sal przedszkolnych. Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
  12. Ale pięknie wygląda! Genialny pomysł i wykonanie jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń