sobota, 8 listopada 2014

Przepis na kruche rogaliki drożdżowe


Każdego roku, w okolicach 11 listopada, w moim rodzinnym domu pieczone są przepyszne rogaliki. Można by rzec, że to już swego rodzaju tradycja :) Dziś miałam okazję poobserwować produkcję owych słodkości i uznałam, że warto uwiecznić to na zdjęciach. Także na blogu pojawia się małe urozmaicenie... wszak tematyka kulinarna jest również pewnym rodzajem twórczości ;) 

Pragnę zaznaczyć, iż współautorką niniejszego wpisu jest moja kochana mama. Moja rola sprowadzała się bowiem do robienia zdjęć, zamieszczenia wpisu... i rzecz jasna skonsumowania rogalików :)

A teraz najwyższa pora, byście poznali nasz rodzinny przepis na rogaliki drożdżowe :)

Składniki:

Ciasto:
- 1 kg mąki;
- 10 dag drożdży;
- 0,5 kg margaryny;
- 1 jajko;
- 1 duża kwaśna śmietana (18%);
- 1 bądź 2 łyżki cukru;
- 0,5 łyżeczki soli.

Nadzienie:
W zależności od upodobań smakowych może być to budyń (ale w postaci gęstej), marmolada, masa makowa, masa orzechowa, itp. 

Wykonanie:

Drożdże łączymy ze śmietaną.
Jak widać powyżej, moja mama "wkruszyłą" drożdże bezpośrednio do pojemnika ze śmietaną. Dzięki temu nie musiała brudzić niepotrzebnie kolejnego naczynia ;) 

Mieszamy oba składniki dużą łyżką. 

Dalej, do dużej miski wsypujemy mąkę...

... oraz cukier i sól. 

Margarynę kroimy na kawałki...
... i wrzucamy do miski.

Za pomocą noża rozdrabniamy margarynę, łącząc ją jednocześnie z pozostałymi składnikami...


... W tym miejscu powinniśmy dodać jajko... lecz my jakoś o tym zapomniałyśmy ;) Nie martwcie się jednak, jeśli i Wam przydarzy się podobna sytuacja, bowiem rogaliki wyszły fantastyczne :) :) 

Dalej, do miski należy wlać śmietanę z drożdżami...
... ot właśnie tak.

A następnie wymieszać ze sobą dokładnie wszystkie składniki...
... aż wyrobimy z nich idealnie gładkie ciasto (ugniatamy wszystko rzecz jasna ręcznie, jak przy cieście kruchym). 
Ciacho wyjmujemy z miski...

... i ugniatamy je dalej (miska bowiem staje się w pewnym momencie za mała i ogranicza nasze ruchy).

W kolejnym etapie wkładamy naszą kulkę ciasta z powrotem do miski,...

... przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. 

Później nasze ciacho rozwałkowujemy...
... pamiętając, by przed ową czynnością posypać stolnicę mąką (by ciasto się do niej nie przykleiło). 

Dalej, z naszego ciasta wykrawamy trójkąciki (sposób, w jaki należy to uczynić, został zaprezentowany na zdjęciach 13 - 13e).








Teraz przechodzimy do działań związanych z nakładaniem na nasze trójkąciki nadzienia. Moja mama ugotowała dwa rodzaje budyniu (czekoladowy i waniliowy), oba gęste. 

Tutaj budyń waniliowy (mój ulubiony ;))...

... a tu czekoladowy.

Budyń (czy też innego rodzaju nadzienie) nakładamy u podstawy każdego trójkącika (najlepiej robić to małą łyżeczką)...


... i z poszczególnych "nadzianych" trójkątów formujemy rogaliki. Sposób ich zwijania został zaprezentowany na zdjęciach 16 - 16i













Tak zwinięte rogaliki układamy na blaszce i pieczemy ok. 20 min. w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 - 200 stopni Celcjusza. 

Kiedy już nieco wystygną, lukrujemy je i posypujemy zmielonymi orzechami lub jakąś inną posypką... Co kto lubi ;)


Teraz pozostaje nam je tylko zjeść :)





Jak widać na załączonym obrazku, nie tylko ja bacznie obserwowałam czynność produkcji rogalików ;) Kleopatra również śledziła każdy krok mamy, spoglądając na nią "z góry" (a ściślej biorąc z lodówki) ;) :)

Wiadomość z ostatniej chwili: po rogalikach zostały właściwie już tylko okruszki... a to chyba wystarczający dowód na to, że były rzeczywiście smaczne (nawet jeśli zapomniało się dodać jajka ;)).



6 komentarzy:

  1. Super wyglądają i smakują pewnie też :D Muszę się zmobilizować żeby coś zrobić na święta....
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Mamy, bo to Ona jest twórczynią tychże pyszności ;) Rogaliki smakują wybornie! :) Koniecznie musisz przetestować niniejszy przepis! ;) :) Polecam! :) :)

      Usuń
  2. Będą jakieś kartki świąteczne? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłym roku... Tegoroczny sezon był dla mnie wyjątkowo pracowity i bardzo ubolewam nad tym, że nie udało mi się dodać żadnego wpisu...a rozmaitości plastycznych stworzyłam baaaardzo dużooo.

      Usuń
  3. Rogaliki tego typu są na pewno przepyszne. Sama robię podobne. Dodaje też mak, orzechy czy posypkę sezamową. Na pewno też wykorzystam ten przepis. Sama robiłam na razie takie http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-rogaliki-drozdzowe-z-dzemem/ ale warto czasami wprowadzać zmiany i spróbować czegoś nowego. Dziękuję Ci za przepis i czekam na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłyśmy też kiedyś z Mamą rogaliki z nadzieniem orzechowym. Tylko było przy tym sporo pracy, bo najpierw trzeba było rozłupać orzechy włoskie, zmielić je i stworzyć z nich masę. Ale taka wersja rogalików była naprawdę przepyszna. Dziękuję za pochlebną opinię :) Pozdrawiam cieplutko :) :)

      Usuń