sobota, 11 lipca 2015

Spinka do włosów i broszka z filcowym motylkiem


Kiedyś do naszego przedszkola chodziła dziewczynka, której mama miała niesamowite zdolności manualne. Produkowała wspaniałe prace plastyczne, szyła piękne ubrania i własnoręcznie wykonywała dla swej córki prześliczne spineczki. Bardzo mnie to zainspirowało i zdecydowałam, że sama spróbuję swych sił na tym polu. Co prawda sama nie noszę takich dekoracji, ale za to mam dla kogo je tworzyć... bo dziewczynek w przedszkolu nie brakuje, a okazji, by takie ozdoby wykorzystać jest naprawdę wiele. I tak na przykład, w maju, wykonałam całe mnóstwo spineczek i broszek z motywem motylka. Zostały one później zużytkowane na potrzeby organizowanej w przedszkolu uroczystości z okazji Dnia Mamy i Taty. A że był to akurat okres wiosenny i w repertuarze znalazły się elementy nawiązujące do tejże tematyki (jak np. taniec słonia i motylków), także pomysł z takimi zdobnikami wydawał się jak najbardziej trafiony. Znacie już moje zdanie odnośnie kupowania tzw. gotowców. Myślę, że poczujecie większą satysfakcję i zadowolenie, gdy stworzycie coś samodzielnie... zwłaszcza, że nie jest to jakoś wyjątkowo trudne. Zresztą, przekonajcie się sami, oglądając poniższą fotorelację ;)


Potrzebne materiały:
- kwadraty wycięte z filcu (ich wymiary to: 4x4cm i 5x5cm);
- nożyczki;
- kordonek (może być w takim samym kolorze co filc);
- igła;
- klej na gorąco;
- wsuwka bądź inna spinka do włosów;
- agrafka;
- maleńkie kółeczko wycięte z filcu (średnica powinna mieć ok 1cm).

Sposób wykonania:


Przygotowujemy 2 kwadraty...

... i tniemy je po przekątnej, dzięki czemu otrzymamy 4 trójkąty.

Bierzemy tylko dwa z nich (jeden większy, drugi mniejszy)...

... i układamy w taki oto sposób - patrz: zdjęcie nr 4. Według powyższej "kombinacji" będziemy tworzyć motylka.

I tak, bierzemy mniejszy (dolny) trójkąt oraz igłę z nawleczonym na nią kordonkiem (ja wybrałam odcień zielony).

Igłę wbijamy w trójkąt tak, jak zostało to ukazane na zdjęciu 6...

... i całość fastrygujemy...

... aż do wierzchołka.

Następnie marszczymy niniejszy element (fot. 9)...

... i bierzemy drugi trójkącik (większy). Wbijamy w niego igłę, zaczynając od wierzchołka...
... co dokładniej widać na fotografii 10a...

... a później wszystko fastrygujemy...

... i przeciągamy kordonek (patrz: fot. 12).

Środek obu połączonych trójkątów oplatamy kordonkiem...

... i związujemy jego oba końce, tworząc solidny supeł.

Odcinamy kordonek z igłą...

... i dalej, wykonujemy czułki, tj. przewlekamy igłę z nawleczonym kordonkiem przez wiązanie wykonane w etapie 13 . Działanie to realizujemy w górnej części motylka.

Kiedy już przeciągniemy igłę, pozostawiamy z prawej strony niewielki fragment kordonka...

... i taki sam kawałek zostawiamy w części lewej (odcinamy więc kordonek z igłą w odpowiednim miejscu). Aby niniejszy element przypadkiem nie wypadł, możemy zawiązać go ostrożnie na supeł. 

Motylek jest już prawie ukończony...

... tyle że musimy jeszcze odciąć zbędne części, jak chociażby kordonek, który pozostał po owinięciu filcowych trójkątów. 

W dalszej kolejności szykujemy spinkę do włosów (ja wykorzystałam zwykłą wsuwkę)...

... i na jej górną część (w miejscu wskazanym na fot. 22) nanosimy niewielką ilość kleju na gorąco...

... a następnie przykładamy tam motylka (delikatnie go dociskamy, by oba elementy się scaliły).
Tutaj widać dokładniej, jak to wszystko wygląda z drugiej strony.

Aby jednak wzmocnić naszą spinkę i nie dopuścić do odpadnięcia motyla, a jednocześnie by zatuszować ślad kleju, wycinamy z filcu maleńkie kółeczko...

... i nanosimy na nie (lub bezpośrednio na motylka - kwestia wygody) klej na gorąco...

... po czym mocujemy je na spince (zobacz: zdjęcie 26 i 26a). 


Kiedy klej wyschnie, możemy swobodnie korzystać z nowej, motylkowej spineczki :)


Poniżej zaś przedstawiam Wam, w jaki sposób wykonać broszkę (z filcowym motylkiem w roli głównej rzecz jasna ;)):


W celu stworzenia takiej dekoracyjnej zapinki, wykonujemy wszystkie opisane wcześniej działania, aż do etapu 15.

Naszego filcowego motyla układamy tak, jak widać na zdjęciu A (zwróćcie uwagę, że końcówki kordonka nie zostały jeszcze usunięte)... 

... i przygotowujemy agrafkę. 

Klej na gorąco nanosimy na środek motyla...

... i od razu przykładamy tam agrafkę (najlepiej by była odpięta).

Dla lepszego efektu przewiązujemy kordonek, tworząc supeł...

... a następnie ponownie nakładamy na środek klej na gorąco...

... i lokujemy tam filcowe kółko.

Wszystko dociskamy, zapinamy agrafkę...

... i skończone! :)


Na potrzeby wykonania fotorelacji wyprodukowałam trzy spinki...





... oraz jedną giga broszkę...




Zaś wcześniej (a dokładniej jeszcze w maju), utworzyłam kilkanaście spinek w kolorze czerwonym (dla dziewczynek)...



... i około dwudziestu broszek niebieskich (dla chłopców):




Zdjęcia nie są może idealnej jakości, ale przynajmniej choć troszkę widać, jak moi wychowankowie prezentowali się na scenie ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz