wtorek, 10 czerwca 2014

Wiosenny wazon z kwiatami


Kolejna mała inspiracja dla nauczycieli przedszkola ;)). Pomysł, który zrodził się właściwie "przy okazji", a jego inicjatorami były w dużej mierze nie kto inny, jak właśnie dzieci ;)

Oczywistą sprawą jest, że maluchy (poza nauką i zabawą) spędzają swój czas na rysowaniu i kolorowaniu różnego rodzaju obrazków. Pewnego razu poprosiły mnie o udostępnienie jakiejś kolorowanki, co rzecz jasna z wielką przyjemnością uczyniłam. Owa kolorowanka zaś przedstawiała najzwyklejszego w świecie kwiatka. Z reguły wszystkie prace dzieci (nawet te wykonywane w trakcie swobodnej zabawy) zostają podpisane (opatrzone imieniem) i finalnie trafiają do specjalnych segregatorów, w których gromadzone są wszelkiego rodzaju prace plastyczno - techniczne. Tym razem jednak rysunki te postanowiłam dodatkowo wykorzystać... a to za sprawą dwóch dziewczynek, które podsunęły mi pomysł, by owe kwiatki najzwyczajniej w świecie wyciąć. Uznałam, że może powstać z tego świetna praca zbiorowa :) Jak postanowiłam, tak też uczyniłam. A efekt końcowy, w postaci sporej wielkości bukietu umieszczonego papierowym wazonie, przerósł moje najśmielsze oczekiwania :)

Potrzebne materiały:
- kolorowanka przedstawiająca jakiegoś kwiatka (może to być również wersja własnoręczna, narysowana na kartce);
- kredki/innego rodzaju materiał plastyczny (pastele, farby, kolorowa bibuła marszczona, plastelina, itd), które posłużą do ozdobienia owych kwiatków (moje przedszkolaki je akurat kolorowały, ale efekt może być zdecydowanie lepszy, gdy posłużymy się czymś zupełnie innym);
- bibuła marszczona w kolorze zielonym;
- kolorowy brystol;
- kolorowa kartka z bloku technicznego (najlepiej w formacje A3), z której zostanie wycięty wazon;
- taśma dwustronnie klejąca;
- klej w sztyfcie;
- nożyczki;
- ew. materiałowa tasiemka do dekoracji wazonu + kawałek nitki + szpileczka.

Sposób wykonania:

Jako że pomysł stworzenia niniejszego projektu zrodził się spontanicznie, toteż nie miałam za bardzo czasu i zarazem okazji, by przygotować stosowną fotorelację. Posłużę się zatem w miarę szczegółowym opisem tekstowym.

W pierwszej kolejności należy przygotować sobie wszystkie części składowe.
I tak, kwiatki autorstwa maluchów należy wyciąć (jeśli tworzyły je starszaki, można pozwolić im na samodzielne wykonanie niniejszej czynności. W przypadku dzieci młodszych istnieje bowiem duże ryzyko zniszczenia owych dzieł, także jeśli planujemy je jeszcze jakoś dodatkowo wykorzystać, lepiej zrobić to samemu, a im dać do wycięcia coś innego, czego nie będzie nam w żadnej mierze szkoda). Na drugiej stronie każdego z niniejszych kwiatków przyklejamy kawałek taśmy dwustronnie klejącej. Z kolorowej kartki technicznej (preferowany rozmiar A3) wycinamy dowolny kształt wazonu (mój przypomina raczej sporej wielkości wazę czy raczej miskę ;)). Owy wazon można jakoś ciekawie przystroić. Ja użyłam do tego celu szerokiej, zielonej tasiemki, którą akurat mieliśmy na składzie (niestety nie posiadałam na tamtą chwilę żadnego innego koloru). W każdym razie wstążeczką tą "owinęłam" swój wazon, a na samym końcu zrobiłam dodatkowo kokardkę -  "związałam" ją niteczką i przymocowałam do zielonego paska za pomocą szpileczki. Wazon również "podklejamy" od spodu taśmą dwustronną.
Z zielonej bibuły marszczonej wycinamy paseczki, które następnie należy zwijać tak, by powstał z nich swego rodzaju "sznureczek", tutaj pełniący funkcję łodyżek. Z bibuły tej trzeba również wyciąć listki (kształt dowolny).

Dalszą czynnością jest ulokowanie wszystkich tych elementów na brystolu. Można pozwolić maluchom na umieszczenie ich własnych dzieł w wybranym przez nich miejscu, a później w razie potrzeby dokonać małych roszad. Później przystępujemy do przyklejenia naszych łodyżek (używamy do tego kleju w sztyfcie) oraz liści. Wazon przyklejamy jako ostatni, bowiem będzie on jednocześnie zasłaniał widoczne pierwotnie końce łodyżek. Gotowe :)




Taki kwiecisty wazon może także świetnie sprawdzić się jako dekoracja z okazji Dnia Mamy i Taty, Babci i Dziadka czy też innych uroczystości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz