wtorek, 8 stycznia 2013

Papierowa łódka origami


Nie wiem, jaka jest płeć osób odwiedzających mojego bloga, ale domyślam się, że w zdecydowanej większości są to PANIE (bo kobiety lubią wykonywać takie różne pierdółki... co im się rzecz jasna bardzo chwali). Chcąc jednak wyjść naprzód oczekiwaniom PANÓW, postaram się zamieszczać materiały, które mogłyby również ich zainteresować. W każdym razie dziś pierwszy tego typu wpis, który dotyczy stworzenia prostej, papierowej łódki origami. Oczywiście Wy także, drogie Panie, możecie nauczyć się ją robić zwłaszcza, że umiejętność ta przyda się Wam wkrótce do wykonania innych, niebanalnych prac... Ale o tym trochę później...

Takie łódeczki robiłam już jako dziecko wraz ze swoimi braćmi. Jest z tym także związana pewna ciekawa (choć dość smutnie się kończąca) historia. Mianowicie mieliśmy kiedyś dość spore (nie pamiętam już teraz ilo litrowe) akwarium z rybkami. A że wpadaliśmy niekiedy na ciekawe pomysły, to postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście wykonane przez nas łódki będą utrzymywać się na wodzie... No i jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy... Łódki ku naszej radości pływały. Działanie to dało początek dalszym testom. Tym razem jednak w wodzie lądowały inne przedmioty: żołnierzyki i inne ludziki, samochody, itp. A że obiekty te w przeciwieństwie do łódeczek tonęły, to trzeba je było później łowić. Do tego celu zaś służyła specjalna siatka do wyławiania rybek... Zabawa była świetna, lecz niestety została przerwana w chwili, gdy mama zobaczyła, czym się zajmujemy. Biedne rybki przeżyły chyba traumę, bo pamiętam, że w niedługim czasie po tym wydarzeniu wszystkie pływały do góry brzuchem. Co prawda nie wiemy, co faktycznie było przyczyną ich nagłego zgonu, ale niesmak pozostał. Rodzice uznali, że zwierzątka w domu nie są zbyt dobrym rozwiązaniem, jeśli ma się takie "pomysłowe" dzieci, także nie było nam dane mieć za szczenięcych lat już żadnego zwierzaka... Właściwie dopiero jak byliśmy już dorośli (wyjątek stanowiła jedynie moja młodsza siostra, która urodziła się, gdy miałam 13 lat) sprawiliśmy sobie kota. Historia jednak lubi się powtarzać (choć nie ma tak kiepskiego zakończenia, bowiem moja Kleopatra ma się świetnie ;)) i też byliśmy świadkami wielu zabawnych sytuacji. Przy czym ich sprawcą była tutaj właśnie Zuzia. Nie będę się jednak dalej rozpisywać, bo i tak już dość mocno zeszłam z głównego wątku. Może kiedyś przy okazji Wam to opowiem ;)   

Wróćmy zatem do konkretów, czyli do naszej łódki z papieru...
Potrzebne materiały:
- prostokątna kartka papieru z bloku rysunkowego (moja ma wymiar 12x21cm, lecz można oczywiście wykorzystać papier większego i mniejszego formatu - wszystko to zależy od tego, jak dużą łódkę chcecie zrobić).
Innym artykułem papierniczym, który doskonale nada się do zrobienia łódeczki, jest zwykła gazeta :)

Sposób wykonania:

Standardowo, przygotowujemy prostokąt... 

... i ustawiamy go pionowo.

Następnie składamy go na pół tak, by kartka po wykonaniu tej czynności otwierała się w części dolnej (widać to na fotografii 3a)


Dalej, składamy naszą kartkę na pół (dokładnie tak, jak jest to ukazane na zdjęciu powyżej)...

... i rozkładamy (zwróćcie uwagę na linię zagięcia).

W dalszej kolejności składamy prawy górny róg kartki w trójkąt, kierując go ku środkowej linii zagięcia (zobacz: fot. 6).

I takie samo działanie wykonujemy na krawędzi lewej górnej.

Teraz zginamy dolny pasek kartki tak, jak ukazuje to zdjęcie 8,...

... odwracamy naszą konstrukcję na drugą stronę...

... i wykonujemy analogiczne działanie, co w etapie 8, tj. składamy dolny pasek papieru.

Na tym etapie pracy, składamy złożony przed momentem pasek, kierując go ku górze (patrz: foto 11).

Odwracamy wszystko na drugą stronę...

... po to, by taką samą czynność, co w etapie 11, wykonać i tutaj.

Chwytamy w obie dłonie utworzoną do tej pory konstrukcję,...

... ustawiamy ją pionowo i wkładamy oba kciuki do kieszonki, która powstała w wyniku realizacji wcześniejszych działań (tak, jak widać na zdjęciu powyżej)...

Z pomocą obu palców rozszerzamy kieszonkę chcąc uzyskać kształt rombu.

Jednak zanim całkowicie złożymy naszą pracę, należy jej prawy pasek schować pod lewy tak, jak uwidacznia to fotografia 17.

Tutaj widać figurę po wykonaniu niniejszych działań.
Taką samą czynność, jak w etapach 17 i 18 należy powtórzyć z drugiej strony dzieła.

Zdjęcie 19 ilustruje złożony już romb.

Przystępujemy do dalszych działań i składamy dolną część figury, kierując ją ku górze (patrz: foto 20)

Odwracamy konstrukcję na drugą stronę...

... i rzecz jasna ponawiamy działanie z etapu 20 również tutaj. Otrzymaliśmy kształt trójkąta.

Chwytamy go więc w sposób pokazany na zdjęciu 23 i wkładamy oba kciuki do widocznej tam kieszonki.

Teraz rozszerzamy wnękę... 

... i dążymy do złożenia trójkącika w romb.
Zaś po realizacji tych czynności otrzymamy w efekcie oczekiwaną figurę.
Spójrzcie, że jest ona niejako zbudowana z dwóch trójkątów. 

Ostatnim, kluczowym działaniem, jest rozłożenie rombu, co poskutkuje otrzymaniem gotowej łódeczki. Łapiemy więc za oba wspomniane w etapie 26 trójkąciki...

... i delikatnie je rozchylamy.

Efektem końcowym zaś będzie taka oto zgrabnie się prezentująca papierowa łódka :)

A oto kilka fotencji moich łódeczek...





Żeby nie było, oto dowód na to, że takie papierowe łódki nadają się świetnie do zabawy, bo rzeczywiście potrafią pływać ;) Moja bynajmniej bardzo długo utrzymywała się na wodzie i nie zatonęła. Później zaś położyłam ją na kaloryferze do wyschnięcia i wyobraźcie sobie, że jest nadal w idealnym stanie ;) Nieprawdopodobne ;)




I uwaga, jeszcze jedna bardzo ważna informacja! Otóż w niedługim czasie zamieszczę kilka propozycji na ciekawe wykorzystanie takich łódek, także zapraszam do częstych wizyt na blogu :)


Mały update! ;) Jako że pracuję aktualnie w przedszkolu, toteż któregoś razu postanowiłam zrobić takie łódeczki z dziećmi. Przy czym, by ułatwić im zadanie, tworzyliśmy owe łódki z giga arkuszy papieru. Poniżej możecie zobaczyć ich dzieła:





9 komentarzy:

  1. fajnie wygląda kula zrobiona z takich łódek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym w 100% ;) Co prawda jeszcze nie zamieściłam instrukcji wykonania takiej kuli (bo pojawi się ona w najbliższym czasie), ale testowałam ten pomysł i zdjęcie mojej pracy można znaleźć pod tym linkiem: http://lubietworzyc.blogspot.com/2012/12/ozdoby-swiateczne.html
      Dziękuję za trafne spostrzeżenie ;)

      Usuń
  2. Dziękuję za link-życzę dalszej twórczej weny w tworzeniu pięknych rzeczy,z pewnością zajrzę na Twój blog po inspirację.Już lubię.Pozdrawiam Małgorzata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, chętnie służę pomocą :) Cieszę się, że się podoba ;) Zapraszam serdecznie do częstych wizyt :)

      Usuń
  3. superowe już nie mogę się doczekać kiedy skleję całą kulę z tych łódek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że efekt będzie piorunujący ;)

      Usuń
  4. Strona jest świetna!!! Wszystko opisane szczegółowo. Właśnie zabieram się do roboty i robienia kuli :)) Papatki. Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sprawa taka łódka. A co powiecie na taką z napędem z kawałka drewna, też do zrobienia w domu http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-lodke-z-napedem/ - może też być fajnie, tylko wydaje się trochę trudna do wykonania.

    OdpowiedzUsuń