poniedziałek, 3 września 2018

Jednorożec - jak odzobić okładkę zeszytu (DIY)


Wakacje 2018 przeszły już do historii, ale zaczął się równie ciekawy okres w życiu każdego ucznia - nowy rok szkolny. Wiem, że to mało pocieszające, ale zawsze trzeba próbować znaleźć jakąś pozytywną stronę takiego stanu rzeczy. I tak się ciekawie składa, że mnie się to udało, a dzisiejszy wpis jest tego przykładem (!) Otóż, jak wiadomo, dzisiejszy rynek artykułów szkolnych oferuje szeroką gamę różnego rodzaju produktów - od długopisów i ołówków począwszy na blokach czy zeszytach skończywszy. Wiadomo jednak, że jest to masowa produkcja i równie dobrze może się okazać, że 3/4 kolegów/koleżanek będzie miało identyczny przedmiot jak my. Co byście zatem powiedzieli, gdyby go nieco spersonalizować (?) Metoda działania jest tu bardzo prosta - wystarczy go bowiem jakoś ciekawie udekorować. A wtedy już nikt nie będzie miał wątpliwości, że należy właśnie do Was ;)

Istnieje mnóstwo technik zdobienia zeszytowych okładek i mam w planach przedstawić Wam kilka z nich. Jedna z moich ulubionych bazuje na użyciu folii piankowej. Jakiś czas temu dość mocno zachwalałam ten materiał twórczy (Baby Boy - kartka z okazji narodzin dziecka)... I nie bez powodu.

Pomysl użycia pianki zrodził się w lutym, kiedy obmyślałam plan na przystrojenie szkicownika, kupionego z myślą o mojej chrześnicy. Zdecydowałam, że na okładce będzie widnieć jednorożec. Skąd taki pomysł? Otóż kilka dni wcześniej wykonałam kartkę właśnie z motywem jednorożca i chciałam, by była zachowana pełna spójność (przy dogodnej okazji pokażę Wam zdjęcia niniejszej pracy).

A podczas przygotowywania szablonów uzmysłowiłam sobie, że jednorożec musi być stworzony z dobrej jakości materiałów, by nie uległ szybkiemu zużyciu czy zniszczeniu. W pierwszej chwili przyszedł mi na myśl filc, ale nagle olśniło mnie, że jeszcze lepszym tworzywem będzie właśnie folia piankowa. I miałam 100% rację (!)

Przekonajcie się, czy się nie myliłam 😉

Szkicownik przed rozpoczęciem prac dekoracyjnych. 

A tu od razu po skończonej metamorfozie.

I jeszcze kilka dodatkowych ujęć efektu końcowego:





Literki tworzące imię również wycięłam z folii piankowej, tyle że takiej fakturowanej. Zależało mi bowiem, by się wyróżniały. 


Jeśli pragnęlibyście wykonać podobną pracę, a nie wiecie, jak się do niej zabrać, odezwijcie się do mnie drogą mailową - udostępnię Wam niezbędny szablon 🙂

PS. Dane mailowe podane są w zakładce "KONTAKT"

Oczywiście jednorożec to tylko jedna z możliwych opcji. Swoją okładkę możecie przystroić dowolnie - wedle własnego pomysłu. Jakkolwiek polecam Wam posłużenie się wówczas folią piankową, bo efekt jest oszałamiający (!)

Na koniec jeszcze jedna uwaga - wszystkie części składowe mocowałam klejem białym.



4 komentarze:

  1. Witam, może nie na temat, ale chciałam zapytać o coś co dotyczy starego wpisu o malowaniu kubków :) Sama chciałbym zacząć malować kubki, czy takowy musi być jakiś "specjalny"? Chodzi mi żeby nie rozleciał się gdy wypiekamy tę farbę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć ;) Nie ma problemu, z chęcią odpowiem na Twoje pytanie :) Kubek nie musi być "specjalny", zwykły, porcelanowy się nada. Ja malowałam na zwykłych kubeczkach zakupionych w Ikea i nic im się nie stało, także nie ma się o co martwić ;) Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że "coś" może pójść nie tak, ale to jak z każdą rzeczą ;) Ściskam i do dzieła! Daj znać, jak poszło ;) :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na oryginalną okładkę. Od trzech lata folia piankowa leży w szufladzie, bo jakoś pomysłu zabrakło na jej wykorzystanie. Dzięki Tobie wiem, co z niej zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) :) Cieszę się bardzo, że Cię zainspirowałam :D Folia piankowa to rewelacyjny materiał do tworzenia i jestem przekonana, że będziesz zadowolona z efektu końcowego ;) Ściskam! :) :) :)

      Usuń