Święty Mikołaj - czyli ciekawy sposób na ozdobienie prezentu

 

Dzisiejszy wpis powstał z myślą o wszystkich tych osobach, które uwielbiają wszelkiego rodzaju niekonwencjonalne metody pakowania prezentów. Jako że dziś Mikołajki, toteż postanowiłam po raz kolejny stworzyć coś niebanalnego... i tym oto sposobem zwykła czekolada przemieniła się w Świętego Mikołaja. Kilka lat temu przyjęła ona formę bałwanków, co zresztą również uwieczniłam na zdjęciach i co znalazło swoje odzwierciedlenie w blogowym wpisie (Bałwanek - czyli ciekawy sposób na ozdobienie prezentu). Zawarłam tam całą instrukcję ukazującą proces produkcji takiego pakuneczku. Tym razem będzie podobnie, tyle że wspomniany upominek przybierze nieco inną formę. A jeśli chcecie dowiedzieć się, jak tym razem zmagałam się z tworzeniem nowego projektu, zajrzyjcie na poniższe fotki.

Ps. Od razu zaznaczam, że gdyby ktoś miał problem z wykonaniem poszczególnych elementów składowych, niech odzywa się drogą mailową (preferowane) lub w komentarzu.

Potrzebne materiały:
- czekolada lub inny prezent mający prostokątny kształt;

- papier w kolorze czerwonym (do zapakowania prezentu) - w przypadku czekolady może być to zwykła kartka rysunkowa w formacie A4;
- czarny cienkopis;
- nożyczki;
- klej w sztyfcie;
- taśma dwustronnie klejąca;
- kawałek białej, czarnej, żółtej i "cielistej" kartki technicznej;
- taśma klejąca;
- bibuła marszczona w kolorze czerwonym i białym;
- kawałek wstążeczki/rafii (w kolorze białym).

Sposób wykonania:

Etapy tworzenia św. Mikołaja przebiegają niemal w identyczny sposób co produkcja czekoladowych bałwanków, stąd będę często odsyłać Was do niniejszego wpisu. Zróbmy to teraz klikając TU. Wykonujemy wszystkie czynności, począwszy od etapu 1, a skończywszy na 12. Jeśli uda nam się właściwie zrealizować niniejsze zadanie, wówczas powinniśmy otrzymać gotowy pakuneczek w kolorze czerwonym (tam używaliśmy kartki białej, tu - z racji tematyki projektu - właśnie czerwonej).

A tak powinien wyglądać nasz przyszły czekoladowy Mikołaj

Będziemy teraz tworzyć buźkę świętego, dlatego przyda nam się tu kawałek prostokątnej kartki technicznej w kolorze cielistym. Skrawek ten smarujemy klejem lub mocujemy na nim taśmę dwustronną. Ja skłoniłam się ku opcji nr 2.  

Element ten umieszczamy na prezencie (w miejscu wskazanym na zdjęciu nr 3).

Teraz, z czarnej kartki technicznej, wycinamy niewielki, prostokątny skrawek papieru, który będzie pełnił rolę paska. Element ten również smarujemy klejem lub umieszczamy na nim taśmę dwustronną. 

Lokujemy go w dolnej części pracy.

Dalej, z czarnego i żółtego papieru wycinamy małe kwadraciki - to kolejne części paska (a ściślej biorąc klamra). Na wspomniane kawałki nanosimy klej lub taśmę dwustronnie klejącą (wedle uznania).

W pierwszej kolejności przyklejamy fragment żółty...

... a chwilę później, w jego środku - czarny. 

Z białego papieru technicznego wycinamy brodę świętego (tak, jak wspomniałam na początku wpisu - zainteresowanym mogę udostępnić szablony) i (podobnie jak było to w przypadku innych elementów) nanosimy na nią klej lub oblepiamy taśmą dwustronną. 

Gotową brodę lokujemy na prezencie...

... a tymczasem szykujemy wąsy (wycięte uprzednio z białej kartki technicznej) - je także smarujemy klejem/umieszczamy na nich taśmę dwustronnie klejącą. 

Element ten mocujemy w miejscu wskazanym na fot. 12.

Z cielistej kartki technicznej wycinamy kartofelkowaty nos i nanosimy na niego klej w sztyfcie...

... po czym układamy na naszej pracy - tuż nad wąsami (tak, by je częściowo przykrywał). 

W miejscu, w którym kończy się fragment cielistej kartki (patrz: górna część konstrukcji) przymocowujemy taśmę dwustronnie klejącą (UWAGA!!!! Lokujemy ją również z tyłu prezentu).

I tu ponownie wróćmy do wpisu z bałwankiem, tj. TUTAJ. Skupimy się teraz na produkcji czapeczki. Wykonujemy ją z czerwonej bibuły marszczonej. Realizujemy wszystkie opisane tam czynności od etapu 22 do 27... 


... co po właściwej realizacji niniejszych działań powinno wyglądać mniej więcej tak, jak powyżej. 

Przyda nam się teraz podłużny fragment białej bibuły marszczonej. 

Składamy ją na pół, a dalej smarujemy ją klejem w sztyfcie wzdłuż górnego jej brzegu...

... i ponownie składamy na pół (dociskając wszystko bardzo dokładnie, aby oba fragmenty się ze sobą scaliły).

Używając kleju w sztyfcie, umieszczamy biały, bibułkowy pasek na czapce naszego Mikołaja (patrz: fot. 20).

Pozostaje nam jeszcze narysowanie oczu (używamy czarnego cienkopisu)...

... wycięcie brwi (z białej kartki technicznej), posmarowanie ich klejem...

... umieszczenie na prezencie...

... narysowanie buźki (czarnym cienkopisem)...

... oraz zawiązanie czapeczki (posługujemy się białą, materiałową, cienką wstążeczką lub kawałkiem białej rafii). Jeśli część pełniąca funkcję "pomponu" będzie zbyt długa, możemy ją z powodzeniem uciąć. 


Mikołajków, jak łatwo się domyślić, już nie ma w moich zbiorach. Na szczęście pozostało mi kilka fotek na pamiątkę;)





Tradycyjnie w mojej głowie zrodził się pomysł na kolejne projekty, ale z ich realizacją będę musiała jeszcze trochę poczekać ;)



Komentarze

  1. Świetny ten Mikołaj! Czy moglabym prosic o przeslanie szablonu brody i wąsów na e-mail jg26@vp.pl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Jak tylko znajdę szablony, to jak najbardziej. Gdzieś mi zaginęły :(

      Usuń
  2. wow super. Można w to włożyć jakieś drobnostki. Ja nie mam za dużych zdolności plastycznych ale spróbuje zrobić na cukierki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I super! :) Trzeba próbować :) Jestem pewna, że dzieci będą zachwycone ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

INSTAGRAM

Copyright © Lubię Tworzyć