sobota, 11 października 2014

Słonik z balonikami - kartka urodzinowa


Jeszcze w wakacje nasze przedszkole zaangażowało się w akcję: "Kartka urodzinowa dla Kubusia". Na naszym oficjalnym facebooku pojawiła się bowiem prośba o przyłączenie się do ciekawej inicjatywy, której celem było spełnienie marzenia Kuby, ciężko chorego chłopca, marzącego o otrzymaniu jak największej ilości kartek urodzinowych. W związku z powyższym kartki wyprodukowały nie tylko dzieci (ich dzieła pokażę Wam w następnym wpisie), ale również ja, w imieniu całej naszej kadry.

Taka "słonikowa", handmade'owa kartka wygląda naprawdę zjawiskowo, a tworzy się ją bardzo łatwo. Także jeśli w najbliższym czasie wybieracie się na imprezę urodzinową jakiegoś dziecka, to spróbujcie podjąć wyzwanie i zróbcie taki gifcik sami :)

Niestety nie posiadam zdjęć ukazujących poszczególne etapy tworzenia niniejszej karteczki (produkowałam ją "na żywioł"), aczkolwiek postaram się to opisać słownie :)

I tak, do wykonania kartki użyłam czerwonego papieru technicznego w formacie A3, który to papier złożyłam na pół. Następnie na błękitnym papierze technicznym naszkicowałam słonika. Owego słonia wycięłam, podkleiłam do niego (w kilku miejscach) skrawki folii piankowej, a później przymocowałam do głównej, frontowej części czerwonej karteczki urodzinowej. Dalej, z samoprzylepnego papieru brokatowego wycięłam dwa balony - jeden w kolorze niebieskim, a drugi zielonym. Umocowałam je w górnej części kartki w sposób niesymetryczny (co obrazują dokładniej zdjęcia zamierzone poniżej). Na balonach umieściłam cyfry (po jednej na balon), które symbolizowały wiek naszego jubilata. Cyferki te zostały wycięte z karbowanej folii piankowej w kolorze żółtym, a przykleiłam je klejem tzw. białym. Trąbę słonika oplotłam dwoma kawałkami sznureczka i "pociągnęłam" je aż do balonów (je również oplotłam niniejszymi sznurkami). Sznurki te zostały w kilku miejscach potraktowane klejem białym, by się kolokwialnie mówiąc "nie majtały" ;)

Wnętrze karteczki zostało wypełnione życzeniami, których twórczynią była jedna z nauczycielek, a prywatnie moja bliska przyjaciółka :)


Uszko słonia zostało "doklejone", choć jeśli komuś nie chciałoby się "bawić", to może po prostu narysować je kredką.

Wbrew pozorom folia piankowa jest doskonałym materiałem,  z którego wycina się różnego rodzaju elementy. Warto jednak stworzyć sobie uprzednio szablon, który po prostu odrysujemy na piance. 

A jeśli nie dysponujecie tak cieniutkim sznureczkiem, możecie spokojnie posłużyć się np. cieniutką gumką. 

Mam nadzieję, że wszystkie stworzone przez nas prezenty spodobały się jubilatowi :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz