poniedziałek, 30 grudnia 2013

Róże - kolczyki z modeliny


Wczorajszy post poświęciłam na pokazanie Wam sposobu tworzenia dekoracyjnego klucza wiolinowego z modeliny (patrz: TU). W dniu dzisiejszym zaś dowiecie się, jak wyprodukować kolejny rodzaj biżuterii... urocze kolczyki w kształcie różyczek :)

Tak, jak wspomniałam ostatnio "modelinowanie" mnie dość mocno wciągnęło ;) Myślę, że na kluczu wiolinowym i kolczykach nie poprzestanę :)

Potrzebne materiały:
- modelina w kolorze czerwonym;
- kolczyki "wsuwki" (ja użyłam takie, których już od dawna nie nosiłam. Zdecydowałam się je "poświęcić" ;)).

Sposób wykonania:

Przygotowujemy modelinę. W celu stworzenia różyczek wybieramy odcień czerwony (urywamy kawałek i ugniatamy w dłoni, by rozmiękł.. Z owego kawałka zaś urywamy kolejny, bardzo niewielki fragment [patrz: zdjęcie 1b]).

Niniejszy, drobny fragment modeliny formujemy w kuleczkę (zobacz: fot. 2)...

... a następnie ją spłaszczamy...

... otrzymując w efekcie taki oto wytwór (zobacz: fotografia nr 4).

Spłaszczony element rolujemy...

... aż do uzyskania takiego oto "zawiniątka" (patrz: zdjęcie powyżej).

Kolejne działania będą się koncentrować na stworzeniu płatków różyczki. W tym celu realizujemy wszystkie czynności opisane w etapie 1 - 3... 

... aż otrzymamy spłaszczony fragment modeliny widoczny na zdjęciu 7.

Fragment ten należy stopniowo owinąć wokół zrolowanego modułu otrzymanego w etapie 6...

... co w rezultacie powinno wyglądać tak, jak ilustruje to fotografia 9.

W analogiczny sposób tworzymy kolejne płatki (ponawiamy więc wszystkie czynności opisane w etapach 7 - 9).

Należy wyprodukować tyle płatków, by nasze dzieło rzeczywiście przypominało różę.

Moja prezentuje się następująco (patrz: fot. 10 i 10a).

A tutaj widać już dwie (prawie) gotowe sztuki - zobacz: zdjęcie 11.

Aby utworzyć kolczyki należy delikatnie "skrócić" nasze różyczki (ja użyłam do tego noża - patrz: fotografia nr 12).

A po realizacji niniejszego zadania, przygotowujemy parę kolczyków...

... i jednym z nich drążymy dziurę w naszej modelinowej różyczce (patrz: zdjęcie 14).

Następnie w otwór ten wkładamy nasz kolczyk...

... i bardzo ostrożnie ją "zamykamy" (patrz: fot. 16).

W taki sam sposób tworzymy drugi kolczyk (tj. wykonujemy działania przedstawione w etapach 13 - 16).

Gotowe kolczyki należy utwardzić, co czynimy poprzez włożenie ich do piekarnika nagrzanego do 100 - 110 stopni Celcjusza. Trzymamy je tam przez ok. 15 - 20 minut. Modelinę można również ugotować (w garnku napełnionym wodą). 

"Upieczone" (bądź "ugotowane") kolczyki można posmarować olejem lub oliwą, bowiem kolor modeliny (z uwagi na działanie wysokiej temperatury) zapewne znacznie wypłowieje, a użycie niniejszych produktów z pewnością poprawi ich wygląd :)

Moja biżuteria nadaje się już do noszenia, o czym przekonała się moja mama, która zdecydowała się je przetestować. Zresztą na jednym z poniższych zdjęć możecie zobaczyć, jak ciekawie się prezentują :)




Wyobraźcie sobie, że mam w swojej kolekcji kolczyki (a właściwie jeden kolczyk, bo drugi gdzieś ku mojej wielkiej rozpaczy zgubiłam :/) z modeliny (właśnie w kształcie różyczek... tyle że w kolorze turkusowym), które ponad 20 lat temu (kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką) dostałam w prezencie od przyjaciółki mojej mamy. Nadal, pomimo upływu lat, wygląda zjawiskowo :) Także, jak widzicie modelina jest wyjątkowo wdzięcznym tworzywem :) :)


6 komentarzy:

  1. Myślałam, że nie będą wyglądać efektownie, ale na uszach się pięknie prezentują !! :) Kiedyś robiłam takie: truskawki, cytrynki, i też róże, tylko mniejsze i niebieskie.
    Mam nadzieję, że pojawi się więcej takich wyrobów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to robiłam je trochę na czuja, ale okazało się, że pomysł okazał się genialny ;) Bardzo podobają mi się modelinowe wyroby i jeśli tylko wystarczy mi czasu to spróbuję stworzyć coś jeszcze :) A robiłaś je czysto dla siebie czy też dla kogoś? Masz może jakieś zdjęcia? :)

      Usuń
    2. Robiłam je dla siebie, ale wtedy byłam trochę młodsza, więc myślę, że teraz by wyszło o wiele lepiej. Ogólnie szukałam jakichś sposobów na samodzielne wykonanie biżuterii, ale nie jest to takie łatwe, bo często nie nadaje się to, żeby rzeczywiście nosić do szkoły czy na różne przyjęcia. Jakieś tam zdjęcia pewnie by się znalazły :)

      Usuń
    3. To je podeślij, jeśli je jeszcze masz ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja również jestem nimi oczarowana :) A uwielbiam tego typu biżuterię :)

      Usuń