poniedziałek, 12 grudnia 2016

Zamieć śnieżna - zabawa oddechowa z wykorzystaniem woreczka strunowego i słomki


Niecałą godzinę temu, na moim instagramowym koncie zamieściłam filmik prezentujący ciekawą zabawę oddechową z torebką strunową w roli głównej. Materiał ten ma mi posłużyć do zajęć indywidualnych z dziećmi, dlatego właśnie przybrał taką a nie inną formę. Jako że realizuję w tym tygodniu tematykę zimową (a ściślej biorąc skupiam się na śniegu), toteż uznałam, że warto przygotować takie ćwiczenie, które nie tylko będzie rozwijało, ale również dostarczy dzieciom wiele pozytywnych wrażeń. Myślę, że bałwanek, który pod wpływem wydychanego przez nas powietrza, nagle znajduje się w śnieżnej zamieci, to ciekawy sposób na zaktywizowanie dzieci. Jeśli zaś jesteście ciekawi, jak można utworzyć taki materiał dydaktyczny i jak właściwie sprawdza się w praktyce, zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu :) Ps. Nie zrażajcie się zdjęciem głównym - wiem, jest mało zachęcające przez swą prostotę (taka torebka z narysowanym bałwanem na pewno szału nie robi), ale możecie mi wierzyć, że to bardzo wartościowa propozycja. A jeśli dodam, że proces jej produkcji przebiega bardzo szybko i jest banalnie prosty, to może jednak pokusicie się przynajmniej sprawdzić, o co tyle hałasu ;) :-)


Oczywiście zamiast bałwanka, możecie narysować postać chłopca czy dziewczynki, a nawet drzewko, dom, itp. Wszystko to zależy już od Waszej  kreatywności.


Potrzebne materiały:
- torebka strunowa (co najmniej wielkości A5);
- kartka rysunkowa z naszkicowanym/wydrukowanym bałwankiem (w formacie A5);
- ołówek;
- marker permanentny;
- plastikowa słomka do napojów;
- skrawki bibuły marszczonej (lub zwykłej) w kolorze białym/porwane, drobniutkie, białe kartki papieru (jakkolwiek preferowana jest bibuła z uwagi na jej lekkość);
- ew. gotowe plastikowe śnieżynki (kilka sztuk).

Sposób wykonania:


Szykujemy kartkę A5...

... i szkicujemy (lub drukujemy) na niej bałwana.

Bierzemy torebkę strunową...

... i umieszczamy w niej obrazek (jeśli obawiacie się, że będzie on się przesuwał, zawsze można użyć klamerek czy spinaczy).

Następnie za pomocą markera (ja użyłam takiego do płyt CD/DVD) odrysowujemy kontury naszego śniegowego bałwanka.

Po wykonaniu w/w czynności, kartkę wyjmujemy...


... przygotowujemy skrawki papieru/bibuły...

... oraz gotowe śnieżynki (jeśli takie posiadamy).

Wszystkie te elementy umieszczamy w środku torebki.

Dalej, szykujemy słomkę...

... a za pomocą ołówka (dobrze, by był naostrzony) robimy w torebce otwór...

... przez który później wkładamy słomkę.

Aby paczuszka nam się nie nadmuchała niczym balon, warto zrobić kilka kolejnych dziurek (działania te wykonujemy oczywiście przy otwartej torebce).

Gotowe! :-)


Mała rada - pomimo sporej ilości otworów, paczuszka może nadal się "nadmuchiwać", przez co w jej wnętrzu będzie skraplała się para wodna. Trzeba zatem po skończonym ćwiczeniu otworzyć torebkę i przetrzeć ją ręcznikiem papierowym. Co więcej, podczas dmuchania, warto także nie zapinać torbeczki do końca, co również pozwoli na lepszą (i skuteczniejszą) zabawę :)


Poniżej zamieszczam filmik, w którym prezentuję zastosowanie bałwankowego woreczka (żeby nie było, że nie działa ;)):

video



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz