niedziela, 19 lipca 2015

Kotek z filcu - zawieszka


Postanowiłam zrobić swemu mężowi niespodziankę i przygotowałam dla niego specjalną zawieszkę do samochodu w kształcie kotka. Wiem bowiem, jak bardzo lubi te zwierzaki, a taki własnoręcznie stworzony projekt z pewnością będzie bardzo fajnie prezentował się w aucie. Na pewno nikt takiej dekoracji posiadać nie będzie... no chyba że Wy zdecydujecie się ją wyprodukować ;)

Co prawda, aby uszyć takiego sierściucha, trzeba poświęcić sporo czasu, ale myślę, że gra jest warta świeczki, bo satysfakcja jest przeogromna. Nie musimy tu posiadać nie wiadomo jakich zdolności. Ja na przykład nie jestem dobra w szyciu, ale fastrygować potrafię i ta umiejętność w zupełności tu wystarczy (wszystkie elementy scalamy bowiem niniejszym ściegiem).

Potrzebne materiały:
- filc w kolorze: czarnym, białym, zielonym, różowym, czerwonym i niebieskim;
- nożyczki;
- biała kredka i ołówek;
- igła z nitką (odcienie zbliżone do koloru filcu);
- brązowy kordonek/mulina;
- wata;
- materiałowa wstążeczka (może być satynowa);
- ewentualnie klej na gorąco i metalowe kółeczko.

Sposób wykonania:


Na powyższym zdjęciu widać gotowy szablon do wycięcia. Jeśli będziecie zamierzali wykonać kotkową zawieszkę, odezwijcie się w mailu bądź komentarzach, a wówczas prześlę Wam gotowy skan.
 Wszystko wycinamy...

... i odrysowujemy wzór na filcu (na zdjęciu powyżej widać głowę). 

Do jej odwzorowania posłużyłam się białą kredką.


Odcinamy fragment filcu...

... i składamy go na pół...

... po czym całość wycinamy (otrzymamy w efekcie 2 identyczne kawałki).


 W analogiczny sposób wycinamy pozostałe elementy:

...tj.czarny: korpus (x2), uszka (x4), łapki (x2)...

... oczka białe (x2), uszka zielone (x2) i czerwone serduszko (x1)
 Musicie wyciąć jeszcze źrenice i nosek (zapomniałam dodać dodatkowego zdjęcia).

Bierzemy pojedynczy korpus i przyszywamy do niego czerwone serce.

Teraz bierzemy łapkę...

... i białą nitką wyszywamy na niej pazury.
 Tak samo robimy z drugą łapką.


Obie kończyny przyszywamy do korpusu.

Teraz przyszła kolej na scalenie obu części korpusu. Nie zszywamy jednak wszystkiego. Pozostawiamy otwór w górnej części...

... po to, by włożyć do środka watę.

Niniejsza dziura prezentuje się tak, jak na fotografii 14.

A po wypełnieniu wnętrza watą, całość będzie nieco uwypuklona (fot. 15).

W dalszej kolejności bierzemy oczko i przyszywamy do niego źrenicę. 
 Identycznie działamy oczywiście z drugim okiem. 

Później przygotowujemy jeden czarny fragment uszka i scalamy go: najpierw  z zielonym odcinkiem uszka...

... a  potem z drugim, czarnym fragmentem ucha.

Gotowe oczka przyszywamy do pierwszego, pojedynczego fragmentu głowy.

Mocujemy tam również nosek (mój ma kolor różowy).

Białą nitką wyszywamy buźkę...

... i przyszywamy języczek (możecie go przymocować bądź nie. Ja go dodałam, gdyż uznałam, że będzie się fajnie komponować z całością).

Na igłę nawlekamy brązowy kordonek...


... i całość wbijamy od dołu, by nitka wyszła górą (tak, jak na zdjęciu nr 24). Możemy zrobić nawet podwójny czy poczwórny supeł. Będziemy mieli wówczas pewność, że nitka się nie wysunie.

Kordonek ucinamy (mniej więcej tak, jak zilustrowano to na fot. 25).

W taki sam sposób tworzymy pozostałe wąsiki (2 z prawej strony i 3 z lewej).

Szykujemy drugą część głowy kotka i scalamy ją z pierwszą. Zanim jednak przystąpimy do szycia, umieszczamy pomiędzy nie uszko.

Fastrygujemy naszą główkę i zatrzymujemy się mniej więcej na wysokości styku oczek. Bierzemy bowiem mały kawałek tasiemki...

... składamy ją na pół...

... i umiejscawiamy na środku. Wkładamy też drugie ucho i wszystko zszywamy.

Podobnie jak w przypadku korpusu, pozostawiamy wolną przestrzeń na włożenie waty (w dolnej części).

Chcemy bowiem uzyskać wypukłą główkę...

... poza tym otwór ten pozwoli nam na scalenie głowy z korpusem, gdyż fragment z serduszkiem wkładamy do pozostawionej w główce dziury. A kiedy zrealizujemy niniejszą czynność, wówczas zszywamy wszystko igłą z nitką.

Przygotowujemy jeszcze paseczek niebieskiego filcu...

... i robimy z niego kokardkę (sposób jej tworzenia znajdziecie TU).

Szykujemy również drugi, identyczny fragment...

... i umieszczamy go na naszym kotku, w miejscu wskazanym na zdjęciu powyżej.

Łączymy obie końcówki...

... i przyszywamy tam kokardkę.
 Dla większej pewności, możemy niniejszą kokardkę przymocować klejem na gorąco.

e
Bierzemy metalowe kółeczko...

... i lokujemy je na wstążeczce.

Skończone! :)

Mój kotek wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach:





Wczoraj kotecek został oficjalnie zawieszony w aucie. Zdjęcie pokażę Wam w najbliższym czasie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz