wtorek, 7 maja 2013

Róże z bibuły marszczonej - video



I oto nadeszła upragniona przez nas wiosna... a pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu przyszło nam spędzać Wielkanoc w zimowej aurze :/... Jednak na szczęście wszystko wróciło już do normy i możemy cieszyć się pięknym słońcem oraz budzącą się do życia przyrodą :) I choć na tę chwilę mamy zdecydowanie więcej okazji do częstego przebywania na świeżym powietrzu, to jednak nie rezygnujmy w pełni z tworzenia... wszak w najbliższym czasie przypada Dzień Matki, później zaś Dzień Dziecka i Dzień Ojca.

W związku z powyższym przygotowałam dla Was krótki (bo zaledwie 2 minutowy) filmik pokazujący, jak z bibuły marszczonej stworzyć śliczną różę, którą można z powodzeniem wręczyć bliskiej osobie :) A jeśli zdecydujecie się wyprodukować pełen bukiet składający się wielobarwnych różyczek, z pewnością wywołacie same pozytywne uczucia u obdarowywanego... Moja mama może to potwierdzić, gdyż jakiś czas temu otrzymała ode mnie prezent w takiej właśnie postaci :)

Dzisiejszy wpis dedykuję więc wszystkim miłośnikom papierowych kwiatów, a w szczególności Kasi, która już dłuższy czas temu prosiła, bym zamieściła instrukcję tworzenia bibułkowych różyczek. Także Kasieńko - bardzo proszę :) Znajomość produkowania owych kwiatków może się także okazać przydatna paniom przedszkolankom, które z pewnością już teraz obmyślają, jaki prezent warto podarować mamom z okazji ich święta. Aniu, mam więc nadzieję, że pomysł się spodoba ;)

Ps. Wszystkich tych, którzy uważnie śledzą niniejszego bloga pragnę z całego serca przeprosić za ponad miesięczny zastój. Byłam bowiem pochłonięta przeprowadzką, która w zupełności pochłonęła mój czas i co najważniejsze pozbawiła materiałów do tworzenia (zostały upchnięte w kartony i wywiezione, a znalezienie ich graniczyło z cudem). Ale postaram się nadrobić zaległości i jakoś zrekompensować Wam stracony czas :)

Potrzebne materiały:
- pasek bibuły marszczonej no wymiarach 6x30 cm;
- nożyczki;
- nitka.

Sposób wykonania:


W najbliższym czasie zamieszczę też fotorelację ilustrującą wszystkie kroki prowadzące do powstania niniejszej ozdoby, jakkolwiek myślę, że filmik będzie dla Was zdecydowanie bardziej pomocny. Pragnę od razu zaznaczyć, iż tworzenie tzw. "karbów" nie jest zadaniem prostym i wymaga wielu ćwiczeń, lecz gdy już załapiecie "bakcyla", na pewno nie oderwiecie się od pracy ;) Zachowajcie więc cierpliwość i po prostu próbujcie. Jeśli nie uda się za pierwszym razem, to na pewno uda się za kolejnym. Dla pocieszenia dodam, iż ja również zmarnowałam sporą ilość bibuły zanim opanowałam niniejszą technikę. Teraz natomiast jestem w stanie wyprodukować całą masę niniejszych kwiatków i to dodatkowo w bardzooo krótkim czasie ;)

UWAGA!!!
Na video tego nie ukazałam, ale warto obwiązać powstałą różę nitką, co zapobiegnie jej rozwinięciu. Jeśli natomiast planujecie wykonać różany bukiecik, wówczas do kielicha należy przymocować cienki drucik, a później owinąć wszystko zieloną bibułą. Niniejsza czynność zostanie zresztą zaprezentowana w formie fotorelacji.

Życzę powodzenia :) :)




Ps.2. Zdjęcia nie są może najlepszej jakości, gdyż zostały przeze mnie wykonane już daaawno temu, ale postaram się pstryknąć nowe jak tylko zrobię nowe różyczki (w tej chwili nie mam dostępu do wszystkich materiałów - z wcześniej wymienionych powodów). Od razu zaznaczę, że róże w rzeczywistości wyglądają po stokroć lepiej ;) Możecie wierzyć mi na słowo ;)

10 komentarzy:

  1. Mam pytanie chciałabym zrobić łabędzia z origami ale na internecie nie mogę znaleźć jak to dokładnie zrobić.Może pani by zamieściła takie coś na swoim blogu????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. A o jakiego dokładnie łabędzia origami chodzi - takiego prostego, do stworzenia którego potrzeba jednej kartki papieru, czy może takiego przestrzennego, zbudowanego z kilkudziesięciu (a nawet kilkuset) połączonych ze sobą trójkącików (mowa tu wówczas o tzw. origami modułowym)?

      Usuń
    2. chodzi o origami modułowe :) Trochę pracy przy tym jest ale da się to zrobić... i dziękuję za odpowiedz :D

      Usuń
    3. W takim razie rzeczony łabędź z pewnością pojawi się na blogu. Nie wiem jednak, kiedy dokładnie to nastąpi, ale słowa dotrzymam, także proszę zaglądać tu co jakiś czas ;)

      Usuń
    4. Ok,nie ma sprawy zaglądam tutaj codziennie :)

      Usuń
  2. Cudowna róża! Warto było tyle czekać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowna róża naprawdę tylko mam pytanie czy można łączyć kolory np. czerwony z różowym itp. ?

    OdpowiedzUsuń