poniedziałek, 4 marca 2013

Tort z pieluszek


Praktycznych prezentów nigdy za wiele... zwłaszcza, jeśli potencjalną osobą obdarowywaną ma być małe dziecko i jego rodzice. Jakże często stajemy przed dylematem: "Co by tu podarować znajomym/przyjaciołom/bliskiej rodzinie z okazji narodzin dziecka/chrztu świętego?". Oczywiście najprostszym rozwiązaniem byłoby pójście do sklepu i kupienie jakiejś zabawki czy ubranka, ale i tutaj rzeczywistość bywa okrutna, bowiem dana rzecz jest albo za droga albo też niezbyt ciekawa (czasami trzeba odwiedzić co najmniej kilka miejsc, by znaleźć odpowiedni upominek). Ostatecznie, z braku innych możliwości, nabywamy dany artykuł, pakujemy go do torby i wręczamy szczęśliwym rodzicom. Dziś natomiast chciałabym udowodnić Wam, że najprostsze rozwiązania są jednak najlepsze.Wystarczy tylko odrobina kreatywności... i paczka jednorazowych pieluch ;)

Nie trzeba być rodzicem, by wiedzieć, czego najszybciej ubywa w przypadku posiadania maleńkiego dziecka... Tak, tak. Mowa tu o pieluszkach, które (jak każdy inny dziecięcy produkt) nie są wcale takie tanie. Możemy jednak jakoś temu zaradzić i zamiast tradycyjnej zabawki podarować takim wybrańcom losu pieluszki... ale nie owinięte w jakiś papier ozdobny czy włożone do paczki prezentowej, lecz przekazane w nieco innej, bardziej dekoracyjnej formie. Wszak chodzi tu o to, by połączyć przyjemne z pożytecznym. Taki podarunek ma bowiem pozytywnie zaskoczyć a nie być czymś czysto schematycznym. W związku z tym, co byście powiedzieli na to, by z takowych pieluch wykonać tort? Zanim zdążycie powiedzieć, że jest to zbyt trudne, wyprzedzę Was i uspokoję, że właśnie wręcz przeciwnie - nie ma nic prostszego! A efekt? Cóż... sami zobaczcie!

Niniejszy projekt powstał właściwie "przy okazji". Otóż ostatni tydzień spędziłam w rodzinnym domu mając w zamyśle odpoczywać, relaksować się i spędzać czas z najbliższymi, co oznaczało również przerwę w tworzeniu. Nie mniej życie potrafi nas zaskakiwać i jak się okazuje nie udało mi się całkowicie uciec od działalności artystycznej....Mianowicie, jako że u Przyjaciół rodziny przyszła na świat śliczna dziewczynka, zatem trzeba było zastanowić się nad jakąś ciekawą opcją prezentu dla niniejszego maleństwa i jego rodziców. A że mam bardzo kreatywną Mamę, toteż któregoś dnia wpadła ona na pomysł, by (skoro córka - artystka jest akurat w domu) zrobić tort pieluszkowy. Także tak oto zostałam zaangażowana w produkcję niezwykle ciekawego projektu, który wciągnął mnie do tego stopnia, iż w nocy nie mogłam spokojnie spać (śniły mi się jakieś głupoty z pieluchami w roli głównej) :D Postanowiłam tym samym wykorzystać tę okazję i przygotować dla Was fotorelację ze sposobu tworzenia takiego podarunku. Oto i ona...

Potrzebne materiały:
- paczka pieluch (do wykonania takiego tortu potrzeba minimum 72 pieluszki. Wspólnie z Mamą zakupiłyśmy więc opakowanie zawierające 78 sztuk. A że maluszek, który otrzymał od nas w prezencie taki tort, przyszedł na świat jakieś 1,5 tyg. temu, toteż wybrałyśmy rozmiar MINI, czyli przeznaczony dla niemowlaka ważącego 3 - 6 kg);
- materiał, który posłuży nam jako stelaż (do niego będziemy mocować pieluszki). Możemy tu wykorzystać:
* rolkę po ręczniku papierowym;
* 4 połączone ze sobą rolki po papierze toaletowym (należy włożyć jedną rolkę w drugą i dla większej pewności skleić wszystko taśmą klejącą);
Jeśli zdecydujemy się na którąś z powyższych opcji, warto (dla większej estetyki) zatuszować wszystkie niedoskonałości poprzez obklejenie ich np.: papierem prezentowym, bibułą czy też bibułą marszczoną (krepą).
* zasypkę dla niemowląt i butelkę do karmienia;
W tym przypadku przyda nam się dodatkowo taśma dwustronnie klejąca, którą należy przykleić do zasypki (w jej górnej części), a następnie położyć na nią butelkę do karmienia, dzięki czemu otrzymamy stabilną konstrukcję.
- koło o średnicy 28 - 30 cm wycięte z kartonu, które należy obkleić (stąd okaże się przydatny również klej) jakimś materiałem (np. papierem prezentowym czy bibułą marszczoną). Jako że tworzyłam taki tort po raz pierwszy, trudno było mi oszacować, jak duże kółko powinnam wyciąć. W trakcie pracy okazało się, że jest ono jednak za małe, stąd musiałam zrobić ponownie coś większego (nie martwcie się, jeśli koło będzie większe niż sam tort, bowiem to akurat żaden problem);
- zestaw gumek recepturek;
Ważne, by były one w różnych rozmiarach - od malutkich, do naprawdę dużych, bowiem posłużą nam one do łączenia pieluch i poszczególnych warstw tortu. Taki zestaw gumek recepturek zakupiłyśmy w hipermarkecie. Co ciekawe, odkryła go przypadkiem moja Siostra w dziale z pieluchami i akcesoriami dla niemowląt, gdzie wcześniej przewertowałyśmy szczegółowo (z marnym zresztą skutkiem) inne działy i właściwie już się poddałyśmy :D
Jeśli jednak nie posiadamy niniejszego materiału, możemy wykorzystać:
* sznurek;
* wstążkę materiałową/plastikową;
* kordonek;
- wstążka materiałowa, która zakamufluje widoczne na pieluszkach gumki recepturki/inne akcesoria, którymi będą one przewiązane;
Zakupiona przez Mamę wstążka była koloru różowego (zdjęcia niestety tego nie oddają, ale wybrany przez Nią odcień wyglądał naprawdę rewelacyjnie). 5 metrów powinno spokojnie Wam wystarczyć. Nie może być ona zbyt wąska ani zbyt szeroka. My użyłyśmy takiej 2,5 centymetrowej.
- nożyczki;
- igła i nitka;
+ dodatkowe elementy, którymi udekorujemy nasz tort. Kwestię wyboru niniejszych materiałów chciałabym jednak pozostawić Wam, bowiem każdy ma inne gusta i oczekiwania. Co prawda w niniejszej fotorelacji przedstawiłam własną propozycję "zdobniczą", to jednak pragnę zaznaczyć, iż nie musicie się tym jakoś ściśle sugerować. Użyte przeze mnie materiały zostały zresztą zaprezentowane poniżej.

Sposób wykonania:

Przygotowujemy nasz stelaż (ja wykorzystałam rolki po papierze toaletowym, które obkleiłam czerwoną bibułą marszczoną)...

... oraz kółko (je z kolei obkleiłam papierowym obrusem zakupionym przez moją mamę jakiś rok temu, który de facto leżał bezużytecznie w szafie). 

Przygotowujemy również gumki recepturki oraz pieluszkę (należy ją rozłożyć tak, jak na zdjęciu powyżej).

Następnie zwijamy pieluszkę w rulonik, a na jej środku umieszczamy gumkę.
W taki sam sposób zwijamy pozostałe pieluszki (to zadanie wykonywała akurat "M" & "S", a ja w tym czasie zajmowałam się tworzeniem poszczególnych warstw tortu ;)).

Na płaskiej powierzchni ustawiamy podstawkę (tj. kółko), a na nim kładziemy pionowo nasz stelaż (tutaj: z rolki po papierze toaletowym).

I piętro
Jest ono zbudowane z 3 warstw:

Warstwa nr 1
Do jej wykonania potrzebujemy 8 zrolowanych pieluch.

Pieluchy układamy kolejno wokół stelaża (patrz: fot. 6 i 6a).


Kiedy zaś znajdą się tam wszystkie pieluszki (w liczbie: 8), wówczas należy połączyć je za pomocą dużej gumki recepturki/innego (wspomnianego wcześniej) materiału (należy tak działać przy każdej kolejnej warstwie).
Na zdjęciu 7a widać niniejszą gumkę (jest ona w kolorze żółtym). Ją również umieszczamy mniej więcej na środku.


Warstwa nr 2
Przygotowujemy 14 pieluch...

... i układamy je stopniowo wokół pierwszej warstwy. 
UWAGA!!!
Warto na tym etapie pracy poprosić o pomoc drugą osobę, gdyż pieluszki (zanim zabezpieczymy je sznurkiem czy gumką recepturką) będą samoczynnie "spadać". Z moją "S" wymyśliłyśmy pewien sposób, który okazał się zresztą bardzo skuteczny. Mianowicie najpierw ustawiłyśmy 3 - 4 pieluchy (przytrzymywała je "S"), potem scaliłyśmy je za pomocą (dużej rzecz jasna) gumki recepturki, a dalej wkładałyśmy w niniejszą gumkę kolejne zrolowane pieluszki. Nie dość, że wszystko poszło szybko i sprawnie, to jeszcze nie musiałyśmy denerwować się nieustannym ustawianiem pieluch. 




Warstwa nr 3
Do jej produkcji potrzeba 20 pieluch.

Ustawiamy je w analogiczny sposób co wcześniej  (tym razem jednak wokół 2 warstwy)...

... co po wykonaniu tych działań będzie wyglądać tak (patrz: zdjęcie 9 i 9a)



II piętro
Jest ono zbudowane z 2 warstw.

Warstwa nr 1
Przygotowujemy 8 pieluszek.

... i ustawiamy je wokół stelaża (na pieluchach z I piętra) tak, jak we wcześniejszych etapach mocując wszystko dużą gumką recepturką. 




Warstwa nr 2
Do jej wykonania potrzebujemy 14 pieluch.

... które ustawiamy wokół 8 pieluch z warstwy nr 1...

... co będzie wyglądać dokładnie tak (zobacz: fot. 11, 11a i 11b).




III piętro 
Jest ono zbudowane z 1 warstwy

Warstwa nr 1
Przygotowujemy łącznie 8 pieluch...

... przy czym wokół stelaża (a na pieluchach z piętra II) układamy tylko siedem scalając je za pomocą gumki recepturki (patrz: zdjęcie 12)...

... a ósmą wkładamy do środka stelaża (czyli w tym układzie rolki)...
...co w ogólnym rozrachunku będzie prezentować się następująco (zobacz: zdjęcie 13a).

Teraz będziemy kamuflować widoczne na torcie gumki recepturki poprzez umieszczenie na nich materiałowej wstążki.
Musicie samodzielnie określić, ile centymetrów wstążki będziecie potrzebować w przypadku każdego piętra (należy to zmierzyć przykładając wstążkę do poszczególnych pięter i ucinając ją w odpowiednim miejscu).

Poza wstążką przygotowujemy też igłę i nitkę...
... które posłużą nam do zszycia obu końców wstążeczki (innymi słowy, kiedy już wymierzymy i utniemy wstążkę, należy ponownie umieścić ją na danym piętrze, złączyć końcówki i je ze sobą zszyć).
A poniżej możecie zobaczyć efekt niniejszej pracy:


Wysokość takiego tortu wynosi ok. 36 cm. 
Teraz trzeba już tylko przystroić własne dzieło i tak, jak zapowiadałam na początku, pragnę zapoznać Was z moją koncepcją.

Do stworzenia dodatkowej dekoracji wykorzystałam:
- wstążkę materiałową (taką samą, jaka posłużyła mi do ukrycia gumek);
- 3 ozdobne guziki w kolorze perłowym;
- igłę i nitkę;
- nożyczki;
- tapetę w kolorze białym;
- ołówek;
- linijkę;
- gumkę do mazania;
- 4 małe koraliki w kolorze jasnoróżowym;
- wstążkę plastikową w kolorze białym;
- 2 pary maleńkich skarpetek;
- organzę;
- kartkę z bloku technicznego w kolorze białym;
- kartkę z bloku rysunkowego w kolorze jasnoróżowym;
- kartkę z papieru wycinankowego w kolorze różowym (o odcieniu zbliżonym do wstążki materiałowej)
- dziurkacz.

A oto, co powstało z niniejszych materiałów:

Na pierwszych dwóch zdjęciach widać pracę w całej okazałości. Jak możecie zauważyć tort wzbogacił się o: kokardki i pudełeczko ozdobione motylkiem. Poniżej zaś możecie zapoznać się ze szczegółową analizą owych zdobników.





Kokardki
Zostały one wykonane z tej samej wstążeczki materiałowej, jaka posłużyła mi do zamaskowania widocznych na pieluszkach gumek recepturek. Przymocowałam je na tasiemce w miejscu, w którym widoczny był ślad zszycia (patrz: etap 15). Dodatkowo, aby nadać swojej pracy bardziej eleganckiego tonu, przyszyłam na ich środku perłowy guziczek.





Pudełko prezentowe z motylem
mające stanowić zwieńczenie tortu.
Jako że Mama kupiła jeszcze upominek w postaci dwóch par maleńkich skarpetek, musiałam zastanowić się, w jaki sposób dołączyć je do całej konstrukcji. Wymyśliłam więc sobie, że włożę je do pudełeczka origami (instrukcję tworzenia takiego gadżetu znajdziecie TU). 
Na pudełku umieściłam ozdobną wstążkę materiałową (tę samą, co wcześniej), zaś do niej przyszyłam motylka origami (sposób jego wykonania odnajdziecie pod TYM LINKIEM).







Jak możecie zaobserwować poniżej, wstążeczka została przeze mnie zszyta i razem z motylkiem stanowią spójną całość. W ciągu najbliższych dni pojawi się wpis, z którego dowiecie się, jak należy wykonać tego typu dekorację.


Pudełko prezentowe wykonałam z białej tapety (która w ubiegłym roku posłużyła rodzicom do wyremontowania mieszkania). W obu jego częściach, to jest w komorze głównej i "wieczku", umieściłam dodatkowo 2 kwadraciki (również wycięte z tapety), by wyglądało to bardziej estetycznie.


Skarpetki zaś zwinęłam w rulonik, przewiązałam plastikową, białą wstążeczką i włożyłam do pudełka.


Zamiast pudełka (i skarpetek), na szczycie tortu możecie położyć inne przedmioty, np.: smoczek, czapeczkę, maskotkę i (co było w moim pierwotnym zamyśle, lecz nie było tego akurat w sklepie) małe buciki :) Być może będzie mi dane jeszcze nie raz stworzyć taki giga - prezent... a wtedy rzecz jasna zrobię nowy wpis z mini - galeryjką prezentującą moje dzieło (-a).

Opakowanie
Finalnym i niezwykle kluczowym zadaniem jest odpowiednie zapakowanie takiego tortu. Ja wykorzystałam tutaj organzę, lecz świetnie sprawdziłby się również tiul. Górną część niniejszej tkaniny zwinęłam w różyczkę i przewiązałam najpierw (dla "bezpieczeństwa") zwykłą wstążką plastikową (białą), a później wstążką materiałową, z której zrobiłam kokardkę.



Do prezentu dołączyłam również bilecik, który został zrobiony z papieru technicznego. Ozdobiłam go wstążką materiałową oraz motylem origami (który de facto został stworzony z papieru wycinankowego). W jego lewym górnym rogu zrobiłam dziurkę (za pomocą dziurkacza), przez którą później przewlekłam wstążkę (plastikową białą).







Praca nad takim tortem jest dość czasochłonna (spędziłam przy niej całe popołudnie i wieczór), ale sprawiła mi naprawdę wiele frajdy. Już samo tworzenie koncepcji było czymś niesamowitym, nie mówiąc już nawet o jej realizacji :) :) Także kochani, jeśli tylko macie taką sposobność, to sprawcie komuś miłą niespodziankę takim właśnie prezentem :) POLECAM!!! :) :) Swoją drogą, to niniejsza działalność spodobała mi się na tyle, że mogłabym bez problemu robić takie torciki na zamówienie ;) Ktoś chętny? :D



29 komentarzy:

  1. Hej :)
    Moze troszke nie na temat dzisiejszego postu (tort z pieluszek jest extra:D ) ale mam do ciebie sprawe. Juz kiedys tu pisalam , kiedy robilam kartke walentynkawa . Bylo to serce z zawijasow cz jakos tak. No wiec mam pytanie, czy nie moglabys zamiescic tu instrukcji na religijna kartke wielkanocna? Chodzi o to aby byla pomyslowa i ladna, ale zeby jednoczesnie byl w niej motyw religijny ( jakis obrazek z Jezusem np.) . Oczywiscie bylabym ci bardzo wdzieczna. Z gory dziekuje i prosze o odpowiedz.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłabym rozważyć Twoją prośbę :) Co prawda będzie to dość trudne zadanie, bowiem mam ostatnio sporo pracy, ale postaram się coś wymyślić :) Jak rozumiem, nie interesują Cię żadne baranki, kurczaczki, zajączki, jajeczka, tylko konkretnie - tematyka religijna (?). Jeśli tak, to dość wysoko postawiłaś poprzeczkę ;) Nie widzę bowiem żadnego problemu ze stworzeniem karteczki, na której będzie Jezus, tyle że ciężko będzie mi wytłumaczyć, np. w jaki sposób go narysować :D Może masz jakieś konkretne oczekiwania odnośnie tego? Częstym motywem, który pojawia się na świątecznych kartkach jest również baranek z czerwoną chorągiewką (na której znajduje się krzyżyk). Ma on znaczenie czysto symboliczne, religijne - nawiązuje do Zmartwychwstałego Chrystusa. Taka opcja również wchodziłaby w grę czy raczej nie bardzo? Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  2. Musi być to praca o tematyce religijnej, ponieważ robię ją na konkurs. Sama chętnie zrobiłabym jakiegoś kurczaczka w skorupce itp. ale niestety nie mogę . Myślę, ze nie musi być to Jezus lub baranek rysowany, może być to obrazek który postaram się gdzieś znaleźć i wkleić. Aczkolwiek jeśli będzie to rysowany baranek z chorągiewką (na przykład) to tez nie będzie problemu, ponieważ rysowanie wychodzi mi dość dobrze.Jeśli to coś zmieni, to mam czas na oddanie tej pracy do ok. 15 marca. Rozumiem ze możesz nie mieć zbyt wiele czasu, ale jeśli znalazłabyś chwilę byłabym bardzo wdzięczna, ponieważ nie przychodzi mi na myśl żaden pomysł na ta kartkę. Nie chodzi mi nawet o obrazek , a raczej o ozdobienie tej kartki itp. , bo jak wiadomo obrazek na kartce każdy może nakleić a mi zależy na czyms bardziej wyjątkowym :)
    Ja też Cię pozdrawiam i czekam na odpowiedź ;)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moge liczyc na odpowiedz ? :)
      Aga

      Usuń
    2. Rozumiem. Nie wiem, czy zdołam wymyślić coś wyjątkowego, ale jak tylko znajdę wolną chwilę, spróbuję opracować jakąś koncepcję. Jeśli już coś wykombinuję, to pojawiłoby się to na blogu najwcześniej dopiero w weekend. Pozdrawiam i przepraszam za opóźnienia w odp. :)

      Usuń
    3. Dobrze, bardzo dziekuje i czekam niecierpliwie :)
      Aga

      Usuń
  3. Witam. Czy moge wiedziec gdzie w tym torcie pieluszkowym znalazla sie zasypka i butelka do karmienia polaczana tasma ? Z gory dziekuje.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelka i zasypka zostały przeze mnie zaproponowane jako jedna z możliwych opcji stworzenia stelażu ;)

      Usuń
  4. Super taki torcik. :D Bardzo pomysłowy i oryginalny. Świetnie się prezentuje. Pozdrówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! ;) Sama nie przypuszczałam, że z pieluszek można zrobić coś tak fajnego :) Również serdecznie pozdrawiam :) :) :)

      Usuń
  5. Świetne właśnie czegoś takiego szukałam. U mnie niebawem 2 maluchów ,więc już mam oryginalny prezent mam nadzieje tylko że wyjdzie mi taki piękny jak Twój:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na pewno będzie piękny :) Czyli będziesz miała ręce pełne roboty ;) Życzę Ci zatem przyjemnej pracy podczas tworzenia torcików... i po cichu liczę na zdjęcia Twoich dzieł ;) :) Ściskam gorąco! :)

      Usuń
  6. A do czego są potrzebne te kartki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie bilecik? Można tam zapisać jakąś krótką sentencję, np. cytat czy po prostu życzenia :)

      Usuń
  7. A czy te pieluszki nadają się potem do użytku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że się nadają. Jak najbardziej :) Nie trzeba ich tylko zbyt mocno owijać gumką recepturką. Najlepiej pozostawić nieco "luzu" :)

      Usuń
  8. Dziękuję za bardzo czytelny tutorial, dzięki któremu udało mi się bez problemu, a z ogromną przyjemnością wykonać podobny tort na prezent dla małego chłopca :)
    Oto efekty mojej pracy:
    http://mtn-paolla.blogspot.com/2014/01/tort-z-pampersow-i-kartka-zestaw-dla.html

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co dziękować. Fotorelację tworzyłam z największą przyjemnością :) A Twój torcik jest prześliczny :) Cudo :) Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Piękny jest!! Ma pani wielki talent i kiedyś zrobię taki według Pani instrukcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak przymocować stelaż do kółka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma potrzeby, by scalać oba elementy. Kółko ma bowiem być swoistym podłożem, dzięki któremu pieluszkowy tort po owinięciu go materiałem, najzwyczajniej nam się nie rozpadnie... Można by nawet przyrównać to wszystko do prawdziwego tortu, który musi znajdować się na jakiejś podstawce czy talerzyku.

      Usuń
  11. Cudny ! A jakich wymiarów był tiul?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego nie jestem w stanie określić :/ Miałam pod ręką ogromny kawał organzy i po prostu ją "uciachałam".

      Usuń
  12. Śliczny tort ! A jakie wymiary miał materiał, w który zapakowała Pani ten tort?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niestety nie pamiętam :/ Miałam wielki kawał organzy i po prostu potrzebny kawałek wycięłam "na oko". Także w tym aspekcie nie będę pomocna :/

      Usuń
  13. Rewelacyjny!!!! Gratuluję i zabieram się do pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję :) A jak Twoje dzieło? ;)

      Usuń
  14. Jaki był koszt wykonania takiego tortu, zakup potrzebnych akcesoriów ?

    OdpowiedzUsuń