sobota, 27 lutego 2016

Królik (vel zając) z wełnianych pomponów


Jakieś dwa miesiące temu otrzymałam od swej mamy specjalny zestaw do robienia pomponów (wcześniej sama tworzyłam stosowny "szablon") i kilka dni temu zdecydowałam się z niego skorzystać. W efekcie prowadzonych "wełnianych eksperymentów" powstał królik (vel zajączek), którego macie okazję oglądać na zdjęciu głównym. To pomponikowe zwierzątko kompletnie mnie zauroczyło :) Uznałam, że skoro na mnie zrobił takie wrażenie, to z pewnością dzieci będą nim wprost zachwycone. Dlatego następnego dnia zabrałam go do przedszkola... Maluchy od razu go pokochały, stworzyły mu nawet domek z klocków (i to z pełnym wyposażeniem). Troszczą się o niego, karmią, robią zabawki, a nawet podają leki, kiedy jest chory... Zaś kiedy śpi, przykryty kołderką (jakimś kawałkiem materiału), stawiają sobie krzesełka naprzeciwko regałowej półki (na której leży królicza "klatka") i go obserwują. Nie przypuszczałam, że będą w stosunku do takiego wełnianego zwierzaka aż tak troskliwe. To niesamowite i po prostu piękne :) Dlatego, jeśli macie choć jedną wolną chwilę, to zobaczcie, jak produkuje się omawianego tu króliczka/zajączka. Naprawdę warto poznać tę metodę, bo zwierzak ten może świetnie sprawdzić się podczas zbliżającej się Wielkanocy.


Potrzebne materiały:
- 2 wełniane pompony o różnej wielkości (jeden większy - na korpus, drugi - nieco mniejszy, pełniący funkcję głowy). Kolor włóczki jest zależny od tego, jakiego zajączka/króliczka chcecie otrzymać. Mogą to być różne odcienie szarości, czerń, a nawet biel. Wszystko to wedle indywidualnych upodobań i preferencji;
- klej na gorąco;
- kawałek filcu (jego kolor powinien być dopasowany do wełny. I tak, np. jeśli moje pompony mają barwę ciemnoszarą, to filc powinien mieć identyczny lub zbliżony odcień) + kawałek filcu w kolorze białym/różowym - jako "środek" ucha;
- nożyczki;
- maleńkie koraliki w kolorze czarnym/granatowym i białym/perłowym;
- igła i nitka;
- gotowy biały pomponik (jako omyk, czyli ogon zajączka);
- ew. kawałek żyłki pociętej na mniejsze (2 lub 3) kawałki - na wąsiki.

Sposób wykonania:

Punktem wyjścia do stworzenia naszego wełnianego zwierzątka, jest wcześniejsze wyprodukowanie pomponów. Instruktaż dotyczący ich powstawania znajdziecie TU.


Należy wytworzyć 2 różnej wielkości pomponiki (UWAGA!!! W żadnym wypadku nie odcinamy końcówek).

Oba pompony związujemy ze sobą...

.. i zaciskamy tak mocno, by tworzyły jedną całość (uważajcie jednak, by nitki się nie przerwały). Odstające końce można odciąć.

Bazowa część jest już gotowa.

Z filcu (w tym przypadku szarego i białego) wycinamy uszy (szare) i ich środek (różowe).

Różowe elementy przyklejamy do szarych (posługujemy się klejem na gorąco)...

... a następnie nadajemy im kształt poprzez ich lekkie ściśnięcie w dolnej części (utrwalamy to klejem na gorąco)

Uszka smarujemy klejem na gorąco i umieszczamy na główce króliczka/zajączka.




Przyszła pora na ulokowanie oczek i noska.

Nadziewamy koralik na nitkę...

... i ją kilkukrotnie zawiązujemy, by niniejszy koralik się nie wysunął.

Trzeba jeszcze odciąć niepotrzebny fragment niteczki,...

... wbić igłę w miejsce, w którym ma znaleźć się pierwsze oczko...

... a następnie przyszyć tam koralik.

Tak samo lokujemy drugie oczko...

... oraz nosek.

Jako że koralik pełni funkcję nosa, toteż znajduje się w nim niewielki otwór. W miejsce to należy wsunąć dwa/trzy kawałki żyłki, symbolizujące wąsiki.

Pozostaje nam jeszcze umieszczenie gotowego pomponika - jako ogonka...

... który z perspektywy bocznej będzie wyglądał tak, jak na zdjęciu powyżej.

Teraz już możecie przytulić swojego króliczka.. a uwierzcie, ciężko będzie się przed tym powstrzymać ;) :)



Zdjęcia niestety nie są w stanie odzwierciedlić piękna i uroku niniejszego "kicusia", ale zarówno ja jak i moi podopieczni, jesteśmy żywym dowodem na to, że naprawdę można się nim zauroczyć :)






W poniedziałek zrobię fotki domku króliczka. Do tego czasu powinien mieć już jakieś imię (dzieci miały się dokładnie zastanowić, jak go nazwać)... Jednakowoż mam dla nich kolejną niespodziankę, która powinna ich mile zaskoczyć... Wyprodukowałam już bowiem kolejnego, identycznego zwierzaka. Rankiem umieszczę go ukradkiem w klockowej klatce ;) To dopiero będzie zaskoczenie ;)

Mały update - tak właśnie prezentuje się króliczy (vel zajęczy) domek:





To się dopiero nazywa wyobraźnia ;) Trzeba przyznać, że mam mega zdolnych wychowanków :) :) :)






2 komentarze:

  1. Super instrukcja! Wykorzystam przy twórczych zabawach z dziećmi. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Cieszę się, że pomysł się Tobie spodobał :-) Życzę zatem powodzenia w twórczej pracy! :-)

      Usuń